5 powodów dlaczego Daniel Geale wygra z Miguelem Cotto

pobrane (1)Już w sobotę ciekawie zapowiadająca się walka pomiędzy świetnym Portorykańczykiem Miguelem Cotto (39-4, 32 KO) a pochodzącym z Australii Danielem Geale (31-3, 16 KO). Cotto to obecny mistrz świata wagi średniej WBC. Tytuł ten zdobył dewastując króla tej kategorii wagowej, jednakże już nie w pełni zdrowego Sergio Martineza. Geale także posiadał w swojej karierze pas mistrza świata (federacji IBF), jednakże daleko mu do sukcesów i rozpoznawalności Portorykańczyka. Bukmacherzy stawiają sprawę jednoznacznie: faowrytem Junito, który powinien łatwo wygrać tę walkę. Czy jednak jest to takie oczywiste?

Przedstawiamy pięć powodów dlaczego Daniel Geale pokona Miguela Cotto. Już jutro przedstawimy pięć powodów wskazujących na zwycięstwo Portorykańczyka, by fani na zasadzie kontrastu mogli ocenić szanse obu zawodników.

1. Waga i siła fizyczna

Daniel Geale to naturalny średni. Występował też w kategorii super średniej. Geale będzie zdecydowanie silniejszy od Portorykańczyka fizycznie. Jest w stanie zamęczyć go swoimi gabarytami w klinczach, bądź też pozwolić sobie na przyjmowanie ciosów mniejszego Junito. W dniu walki Portorykańczyk, wywodzący się z niższych dywizji wagowych może być lżejszy od swojego rywala nawet więcej niż 5 kilogramów. To spora różnica.

2. Zasięg ramion

Punkt drugi jest ponimekąd uzupełnieniem pierwszego. Geale jest o 8 centymetrów wyższy od swojego rywala a przy tym jego zasięg wg statystyk jest większy aż o 10 centymetrów. Gdy dodamy do tego fakt, że Geale świetnie pracuje ciosami prostymi, wyjdzie nam obraz walki, w którym mniejszy Junito chcąc wejść w półdystans będzie nadziewał się na ciosy australijczyka i będzie przez niego stopniowo rozbijany.

3. Zmęczenie materiału

Nie jest to teoria niepodważalna, wszakże Cotto na tle Martineza zaprezentował się niczym młody bóg, jednak patrząc na rekord Portorykańczyka widać, że stoczył on wiele ringowych wojen, które kosztowały go dużo zdrowia. W porównaniu do Cotto, kariera Daniela Geale wydaje się „bezpieczniejsza”. Jego zdrowia nie powinna naruszyć też przegrana z Gołowkinem, który obijał go jedynie trzy rundy.

4. Nastawienie do walki Cotto

Portorykańczyk w kilku ostatnich wywiadach wielokrotnie powtarzał, że od dłuższego czasu nie miał głodu boksu. Przygotowania do walki nie sprawiały mu satysfakcji. Teraz twierdzi, że ten głód odzyskał, jednak już wielokrotnie słyszeliśmy takie zapowiedzi z ust różnych pięściarzy, ring zaś weryfikował słowa negatywnie.

5. Życiowa szansa

Geale ma świadomość swoich atutów. Wie także, że Cotto to nie potężnie bijący Gołowkin. Wie, że jeśli optymalnie się przygotuje ma szansę sprawić niespodziankę, która pozwoli mu jeszcze zarobić bardzo duże pieniądze. Nie ma nic do stracenia. Mimo nieprzychylnych kursów bukmacherów, specjaliści widzą jego szanse. Jeśli sam zawodnik przygotuje się na sto procent fizycznie i w każdej rundzie będzie chciał zamęczać swoją siłą, może wykorzystać życiową szansę. Ta walka to dla niego los na loterii. Może zrealizować wygraną.

Leave a Reply