5 powodów dlaczego Miguel Cotto wygra z Danielem Geale`m

pobrane (1)Walka Miguel Cotto – Daniel Geale już w nocy z soboty na niedzielę. Wczoraj przedstawiliśmy naszym czytelnikom argumenty przemawiające za zwycięstwem Australijczyka, który jest stawiany przez ekspertów i bukmacherów na straconej pozycji. Dziś czas wskazać tezy potwierdzające wyższość faworyzowanego Portorykańczyka.

1. Doświadczenie w walkach z wymagającymi rywalami

Na tej płaszczyźnie obu zawodników dzieli przepaść. Walki z największymi świata boksu to nie wyjazdy do Niemiec w celu obicia Sebastiana Sylvestra. Najpoważniejszy rywal w karierze Australijczyka – Giennadij Gołowkin – znokautował go w trzy rundy. Nazwiska po stronie Cotto mówią same za siebie.

2. Szybkość

Atut, którym Junito powinien zyskać dużą przewagę. Geale nie należy do zawodników wolnych, jednakże na tle Portorykańczyka może wyglądać mizernie. Nie będzie to człapiący Sergio Martinez, ale Cotto wie jak wykorzystać zwinne poruszanie się po ringu.

3. Ciosy sierpowe

Celem Cotto będzie wejście do półdystansu, omijanie długich rąk Australijczyka i lokowanie mocnych ciosów. Nie powinien powalić swojego przeciwnika pojedynczym uderzeniem, jednakże przewaga szybkości (patrz punkt 3) pozwoli mu na częste lokowanie wystarczająco ciężkich sierpów, które kumulując się mogą doprowadzić do wygranej przed czasem.

4. Stawka walki

Junito doskonale zdaje sobie sprawę, że jeśli chce utrzymać się w czołówce najlepiej opłacanych pięściarzy musi tę walkę wygrać. W kolejce czekają już Saul Alvarez i Gienaddij Gołowkin, każdy z workiem wypchanym dolarami.

5. Sędziowie

Niestety, trzeba dodać również ten punkt. Nikt nie spodziewa się, że przy równej walce Geale może dostać decyzję. Dlaczego? Patrz punkt 4.

Zarówno wczorajszy artykuł jak i dzisiejszy to tylko przewidywania, mające na celu krótkie wskazanie mocnych i słabych stron obu pięściarzy. Faworytem z pewnością jest Portorykańczyk i inne rozwiązanie walki będzie rozstrzygnięciem niespodziewanym ale już nie sensacyjnym. Liczymy na to, że Australijczyk wzniesie się na wyżyny pięściarskich umiejętności  i postawi Cotto jak najtrudniejsze warunki. A w  sobotnią noc ring pokaże, kto podniesie ręce w geście zwycięzcy.

Leave a Reply