Andrzej Gmitruk – Wspomnienie

Dziś rano doszła do nas tragiczna wiadomość. W wieku 67 lat odszedł trener Andrzej Gmitruk. Legenda polskiego boksu, człowiek, który był przez wiele lat wizytówką piesciarstwa w naszym kraju i na arenie międzynarodowej. To niepowetowana strata dla całego polskiego sportu.

Przypomnijmy sobie najważniejsze wydarzenia z jego bardzo bogatej kariery. Kariery człowieka, bez którego nie byłoby tylu sukcesów polskiego boksu.

Początki trenerskich sukcesów Andrzeja Gmitruka to oczywiście boks olimpijski. Młodzi fani z pewnością znają trenera z ringów zawodowych, jednak to właśnie boks amatorski ukształtował wybitnego fachowca. Kadra juniorów, Legia Warszawa, wreszcie kadra olimpijska.

1988 rok przyniósł trenerowi i jego podopiecznym cztery brązowe medale igrzysk olimpijskich w Seulu. Henryk Petrich, Jan Dydak, Janusz Zarankiewicz i ten, który zrobił największą karierę: Andrzej Gołota. Tak, również najpopularniejszy polski zawodowiec czerpał z wiedzy i mądrości jaką posiadał trener Gmitruk.

Po Seulu rozpoczął się norweski okres w karierze trenera. Norwegia stała się dla niego drugim domem, prowadził tam kadrę pięściarzy.

Gdy boks zawodowy w Polsce zaczął się rozwijać, nie mogło w tym rozwoju zabraknąć takiej osoby jak Andrzej Gmitruk. Oczywiście największe sukcesy osiągał prowadząc Tomasza Adamka. Zawodnik i trener przeszli długą drogę do chwały, której ukoronowaniem była zwycięska walka z Paulem Briggsem. Nie była to droga łatwa. Brakowało sponsorów, trener musiał dbać o dużo więcej spraw niż tylko przygotowanie w ringu. Sukces jaki osiągnął Adamek był również sukcesem Gmitruka. Wspolnie zdobyli pas w drugiej kategorii wagowej: dywizji junior ciężkiej.

Andrzej Gmitruk prowadził również własną grupę zawodową przez którą przewinęło się wielu znakomitych i rozpoznawalnych zawodników. Wymieńmy chociażby takie nazwiska jak Mateusz Masternak, Piotr Wilczewski (wspaniała walka z Asikainenem)  Maciej Sulęcki czy też Norbert Dąbrowski.

W tym roku trener Gmitruk prowadził także Izu Ugonoha i Artura Szpilkę. Jego ostatni występ w narożniku to walka Artura z Mariuszem Wachem. Zwycięstwo zwiastowało kolejne ważne pojedynki, w których trener miał odegrać swoją rolę..

Fani z pewnością kojarzą Andrzeja Gmitruka jako komentatora sportowego. Chyba najwięcej pojedynków skomentował wspólnie z Andrzejem Kostyrą, zaś w ostatnim okresie można to było głównie usłyszeć w TVP.

Osoby, które znały trenera mówią, że był to człowiek bardzo aktywny. Wiecznie coś robił, był zabiegany, ale pełen pasji do sportu. Jego życie wypełniała rodzina i boks. Dla boksu poświęcił wiele lat swojego życia. Sami pamiętamy go z serdecznych zachowań na galach, i chociaż wielokrotnie nie miał czasu na wywiady, zawsze powiedział jakieś dobre słowo. Potem szedł do narożnika czy też na stanowisko komentatorskie i przesiąkał boksem,  w najlepszym znaczeniu.

Trenerze, będzie nam Pana bardzo brakować. Spoczywaj w pokoju.

Dodaj komentarz