Babiloński: Głowacki stanie w miejscu, jeśli nie zmieni trenerów

W sobotni wieczór w Gdańsku powrócił były mistrz WBO Krzysztof Głowacki, który z łatwością zastopował anonimowego Hizniego Altunkayę. Głowacki stoczył pierwszy pojedynek po nieudanej obronie pasa z Oleksandrem Usykiem z września ubiegłego roku. Dosyć krytycznie wypowiedział się w temacie postawy w ringu „Główki” promotor Tomasz Babiloński, który sugerował pięściarzowi z Wałcza przenosiny do USA.

– Po sobotniej gali muszę stwierdzić, że Główka, jak nie zmieni trenerów, to jego kariera stanie w miejscu. Tylko wyjazd do U.S może wyjść na dobre – pisał na portalu społecznościowym Babiloński.

30-letni Głowacki miał kilka razy rywala na deskach, nim ten ostatecznie wycofał się z walki. Wypowiedź Babilońskiego jest trafna, ponieważ na tym etapie kariery Głowacki nie powinien pozwalać sobie na obijanie anonimowych, nie wnoszących nic do jego rozwoju przeciwników.

Twitter / redakcja

Dodaj komentarz