Bernd Bönte: Władimir Kliczko z Emanuelem Stewardem w narożniku nie przegrałby z Joshuą i Furym.

Zapraszamy do przeczytania wywiadu z Berndem Bönte, którego z pewnością znacie jako menadżera związanego z braćmi Kliczko. Był także dziennikarzem, komentatorem, biznesmenem. W wywiadzie porusza wątki polskie: mówi o Andrzeju Gołocie i Dariuszu Michalczewskim, wkracza także w świat wielkiego boksu. Zapraszamy do przeczytania. Rozmowę przeprowadził Witold Szmagaj.

  1.  Co u Pana słychać czym Pan się zajmuje w czasie pandemii?

    Aktualnie jestem w Hamburgu i przeważnie przebywam w domu, ale dużo spacerujemy i jeździmy rowerem i trenujemy jednak również w domu.

    2.Boi się Pan COVID-19?

    Hmm bać się nie boję, ale mam przed nim respekt, staram się zachowywać wszystkie środki ostrożności, zachowywać dystans itd. Noszę maseczki i przestrzegam zasad higieny.


    3. Czy ta przerwa w sporcie, w rozgrywkach będzie miała wpływ na sportowców?

    To jest ciężki okres dla sportowców szczególnie dla pięściarzy ponieważ mieli ograniczone możliwości. Nie mogli sparować między sobą itd. natomiast mogli biegać, ćwiczyć w domu być w ruchu i zachować kondycje na tyle na ile było to możliwe.


    4. W 2019 roku stworzył Pan PYX Global Sports GmbH, wsparcie dla sportowców.
    Mógłby Pan więcej coś więcej powiedzieć odnośnie tego projektu?

    Aktualnie jesteśmy na etapie podpisywania kontraktów z zawodnikami. Mamy na celu ich wspierać w ich karierze, przekazywać wsparcie by dokonywali odpowiednich decyzji. Chcemy negocjować jak najlepsze umowy dla zawodników i warunki. Dużo informacji znajduje się na naszej stronie internetowej. Mamy u siebie np. Christinę Hammer jest też Albon Pervizaj, Emanuel Odiase, który był sparingpartnerem Deontaya Wildera przed pojedynkiem z Furym. Jest też Peter Kadiru.


    5.Porozmawiajmy teraz trochę o przeszłości.

    Dobrze.

    6.Pierwsze doświadczenie zawodowe jako dziennikarz, jak Pan to wspomina? 

    Studiowałem wtedy politologie i germanistykę, pracowałem dodatkowo jako tzw. wolny agent i pisałem dla gazet o muzyce, sporcie, kulturze. Następnie miałem okazje zrobić praktykę w Bayerische Rundfunk, i wtedy dużo działałem w sferze sportu był to początek lat 80 i mieszkałem w Monachium oczywiście pisząc dużo o Bayernie, ale nie tylko zajmowałem sie też hokejem, siatkówką, piłką ręczną. Oczywiście nie było samego sportu robiłem również materiały o muzyce o koncertach, które odbywały się na stadionie olimpijskim i innych arenach. To było świetne doświadczenie.

    7. Studiował Pan w Monachium czy Berlinie również?

    Zacząłem studia w Monachium następnie przeniosłem się na trochę do Berlina i wróciłem na egzaminy do Monachium.

    8. Odwiedza Pan czasem Monachium?

    Tak, mój brat mieszka w Monachium i zawodowo również tam bywam. Moi rodzice mieszkali w Monachium niestety oboje już nie żyją. Od 99 roku mieszkam w Hamburgu i już nie jestem tak często w Monachium, ale mam cały czas dobre kontakty z bratem, znajomymi i przyjaciółmi którzy tam mieszkają. 


    9. Jaką ma Pan rade dla młodych adeptów dziennikarstwa by odnieść sukces w tej dziedzinie?

    Bardzo ważne tu jest jak dla mnie wykształcenie w tym kierunku trzeba wiedzieć też w którą stronę dziennikarstwa chcemy podążać. Ważnym jest by zbierać doświadczenie gdzie tylko się da, dobrze jest też znaleźć „mentora”, który Ci pomoże. Trzeba dobrze wyszukiwać informacji, mieć dobre rzetelne źródła, być obiektywnym kierować się zasadą jak, co, kto, gdzie. Ale tak jak wcześniej wspomniałem doświadczenie jest bardzo, bardzo ważne. 

    10 .Wspomniał Pan, że dobrze jest mieć „Mentora” rozumiem, że takiego Pan posiadał?

    Tak miałem nazywał się Gerd Rubenbauer to był świetny dziennikarz. Miał świetny głos pracował w radiu i telewizji bardzo dużo mi pomógł.


    11. Komentował Pan dużo wydarzeń sportowych w tym oczywiście boks. Którą gale bokserską wspomina Pan najbardziej?

    Ze wszystkich gal i pojedynków, które komentowałem są dwie szczególne. Pierwszy pojedynek Mike’a Tysona z Evanderem Holyfieldem i pojedynek Michaela Moorera z Georgem Foremanem gdzie Foreman został najstarszym mistrzem Świata w wadze ciężkiej. Oba te pojedynki odbyły się w MGM w Las Vegas. To były wspaniałe wieczory, które przeszły do historii. Skomentowałem setki pojedynków, ale z pewnością te są szczególne jak dla komentatora. Komentowałem dla TV Premiere (dziś Sky) pojedynki Tysona, Lewisa, Haglera, Hearnsa spotkałem i poznałem wielu ludzi wtedy. Na pojedynkach Tysona często był Donald Trump z którym zrobiłem wywiad kilka razy. Oczywiście nikt wtedy nie przypuszczał, że on zostanie prezydentem.


    12. Komentował Pan również Gołota vs Bowe I w Madison Square Garden. Jak Pan wspomina tamten wieczór przy ringu?

    To był szalony wieczór, ale również szczególny który zapisał się w historii. Bowe był wtedy dużym faworytem wszyscy myśleli, że łatwo przejedzie się po Gołocie bo wcześniej wygrał z Holyfieldem.
    Gołota był bardzo interesującym zawodnikiem. Ku zaskoczeniu to właśnie Gołota ten pojedynek wygrywał, ale nie wiadomo dlaczego nagle zaczął za nisko zadawać ciosy. Sędzia zwracał mu uwagę żeby tak nisko nie zadawał ciosów. Niestety to nie poskutkowało i zadał ciosy ewidentnie poniżej pasa zostając zdyskwalifikowanym co mnie zaskakuje ponieważ on ten pojedynek zdominował on tego wieczoru śmiało wygrywał na punkty. Następnie stało się coś szalonego w ringu pojawiło się mnóstwo ludzi i ochroniarz Bowe’a uderzył Gołotę, przy pomocy, Walkie Talkie w głowę. Od tego momentu zaczęła się bójka w MSG. To było szaleństwo wszyscy zaczęli się bić ludzie rzucali krzesła w powietrze, albo rozbijali je innym na głowie itd. Tam nie było policji nikt na to nie był gotowy policja przybyła dopiero później. Na miejscu byli tylko starsi porządkowi, którzy nigdy z czymś takim nie mieli do czynienia i nie byli też na taką sytuacje gotowi. Oni tam byli tylko do kontroli biletów. Ja siedziałem wtedy z Glenem McCrorym mistrzem WBC, który komentował dla angielskiej telewizji. Nigdy nie zapomnę jak na mnie spojrzał i powiedział „Bernd i think we have to go” (śmiech). Szybko się pożegnałem z kibicami i widzami przez mikrofon i opuściłem MSG idąc zaraz za plecami McCroryego. Ale byłem szczęśliwy jak już znalazłem się u góry i zobaczyłem, że zbliża się policja. Następnego dnia pamietam tytuly w New York Times „Riot at the Garden”. Niezapomniany wieczór.    


    13 .W 97 roku do Niemiec przeprowadzają się bracia Kliczko. Kiedy ich Pan spotkał?

    W 95 roku w Berlinie na mistrzostwach amatorów w ringu widziałem już Wladimira. W 96 roku poznałem braci osobiście na walce Dariusza Michalczewskiego przeciwko Rocchigianiemu. Zostali zaproszenie wówczas przez Klausa Petera Kohla. Moje pierwsze wrażenie jakie na mnie zrobili bracia? To takie, że są bardzo wysocy (śmiech) sam mam 190 cm, ale oni zrobili gabarytami ogromne wrażenie. 

    14. Ale nie przestraszył się ich Pan? (śmiech)

    Nie, nie (śmiech). Byli bardzo przyjemni i uśmiechnięci. Ich angielski nie był wtedy super, ale troszkę porozmawialiśmy po angielsku. Byłem wtedy skoncentrowany na komentowaniu pojedynku wieczoru Darka Michalczewskiego, także nie miałem zbyt dużo czasu. Oczywiście później ich poznałem bardziej poprzez współprace ich obecnego wtedy promotora i tak to się dalej rozwinęło.


    15. Apropos Dariusza Michalczewskiego, który pojedynek został Panu najbardziej w pamięci?

    Dariusz miał wiele świetnych pojedynków. Ale najbardziej wspominam jego pojedynek kiedy został mistrzem świata tutaj w Hamburgu walcząc przeciwko Barberowi. Bardzo mnie ucieszyło jego zwycięstwo. Miałem okazje go bliżej poznać byłem w Gdańsku razem z Darkiem poznałem jego mamę. Przepiękne miasto, naprawdę Gdańsk zrobił na mnie duże wrażenie. Darek został też tego roku mistrzem Cruiser to było coś niesamowitego nikt wcześniej w Niemczech nie dokonał takiej rzeczy. Oba te mistrzowskie pojedynki komentowałem.  

    16. Jak duży wpływ miał Dariusz Michalczewski na popularyzacje i rozwój boksu i w Niemczech?

    Tak miał duży wpływ razem z Rocchigianim i Henrym Maske. Ta trójka naprawdę mocno przyczyniła się do popularyzacji boksu później doszedł do tego Axel Schulz z wagi ciężkiej. To były piękne czasy dla boksu.


    17. Bracia Kliczko i Dariusz byli obcokrajowcami jednak zrobili duża karierę w Niemczech. Myśli Pan, że dzisiaj jest to jeszcze możliwe by ktoś z poza Niemiec odniósł w tym kraju podobny sukces?

    Tak myślę, że tak bardzo ważne jest to jak dobry jesteś w ringu, ale też poza nim. Bracia Kliczko studiowali, kształcili się, występowali w telewizji w Niemczech byli zapraszani na różne eventy. Byli aktywni a to wszystko ma wpływ. Jeśli wnosisz dobra formę do ringu i dajesz dobre pojedynki a poza ringiem jesteś po prostu sympatyczną osobą to ludzie będą się z tobą identyfikować. Jestem przekonany, że Dariusz ze swoim stylem boksowania byłby również popularny w USA. Ciągły pressing do przodu, potrafił podnosić się z desek i wygrywać. Szedł ciągle naprzód a to jest to co amerykanie lubią. Myślę, że Dariusz gdyby chciał również tam zrobiłby dużą karierę. Nie ważne skąd pochodzisz ważne jak dobry jesteś w ringu i poza nim.

    18. Czy Dariusz miałby szanse przeciwko Royowi Jonesowi?

    Pewnie jeśli ktoś jest puncherem tak jak Dariusz to ma zawsze szanse. Gdyby zaboksowali w swoim prime to oczywiście faworytem tego pojedynku byłby Roy Jones Jr, ze swoją gibkością ruchliwością, ale Darek miałby zawsze szanse w takim pojedynku ze swoim stylem. 

    19. W 2001 roku stał się Pan menagerem braci Kliczko, jak do tego doszło?

    Przez mój zawód dziennikarza miałem okazję ich intensywnie poznać. Kiedy zaczęli już swobodnie mówić po Niemiecku, zapraszałem braci Kliczko do studia jako ekspertów czy w Niemczech czy podczas pojedynków, które komentowałem w USA. Bracia Kliczko zobaczyli, że się nimi dobrze opiekuje i zapytali mnie czy nie miałbym ochoty zostać ich Menagerem. Byłem nim pięć lat i po tym czasie w 2007 stworzyliśmy własną firmę ja Vitali i Wladimir. Ja zarządzałem nasza firmą jako szef. To był czas kiedy razem zorganizowaliśmy wielkie pojedynki, dziesięć razy na stadionie piłkarskim czy to w Niemczech czy np we Wrocławiu kiedy Vitali boksował z Adamkiem. To był świetny czas pełen sukcesów, który trwał do 2017 roku do pojedynku Wladimira z Joshuą na Wembley. Mieliśmy razem firmę przez dziesięć czy jedenaście lat gdzie boksowaliśmy w różnych krajach. Wiele boksowaliśmy w MSG w Nowym Jorku czy Staples Center w Los Angeles to był nasz wielki sukces gdzie Kliczkowie byli na samym topie. Stali się popularni na całym świecie byli wielką marką. W 2008 roku obaj bracia stali się mistrzami wagi ciężkiej, a w 2011 roku po pojedynku z Davidem Haye bracia Kliczko mieli wszystkie tytuły wagi ciężkiej w swojej rodzinie. Myślę, że taki wyczyn może się nigdy już nie powtórzyć, w każdym razie dwóch braci którzy maja wszystkie tytuły w wadze ciężkiej wielka sprawa i ciężka do powtórzenia. 


    20. Jest jakiś szczególny moment bądź historia, którą wspomina Pan najbardziej z tych wszystkich lat współpracy z braćmi Kliczko?

    Hmmm mieliśmy razem szalenie dużo różnych historii czy przeżyć. Na pewno świetnym przeżyciem było w 2001 to jak razem w trójkę ja Vitali i Wladimir zagraliśmy w filmie Ocean Eleven w Las Vegas. Wladimir w tym filmie zaboksował z Lennoxem Lewisem a ja i Vitali byliśmy w jego narożniku. Ja zagrałem trenera (śmiech). To było świetne przeżycie. Na prawdę poznaliśmy gwiazdy światowego kina jak George Clooney i Brad Pitt. Spędziliśmy tam dziesięć dni w Las Vegas. Byliśmy razem z Georgem Clooneyem w barze do późna i wtedy zauważyliśmy jak normalni mogą być tacy wielcy aktorzy czy gwiazdy. Świetni ludzie normalni jak my. Świetnym przeżyciem było też jak Vitali w 2008 roku pokonał Samuela Petera i został ponownie mistrzem, jak wcześniej wspominałem 2011 rok kiedy Wladmir pokonał w Hamburgu Davida Haye byłem wtedy niesamowicie szczęśliwy to takie z bardzo szczęśliwych momentów. Najważniejsza walka myślę dla braci Kliczko była w 2005 roku w Atlantic City kiedy Wladimir boksował z Samulem Peterem. Był wtedy trzy razy na deskach, ale wspiął się na wyżyny i zdominował Petera. Gdyby wtedy tego pojedynku nie wygrał myślę, że mogło by być ciężko z jego karierą. Myślę, że to była najważniejsza walka w jego karierze pokazał wtedy swoją klasę i przezwyciężył Petera pokazał mocną psychikę i później był ponad dziesięć lat aż do walki z Furym niepokonany.     


    21. Kiedy miał Wladimir Kliczko swój „prime”?

    Od tego momentu, od pojedynku z Samuelem Peterem. Dla Wladimira decydującym momentem było to kiedy od 2004 roku postanowił współpracować z Emanuelem Stewardem, którego mu poleciłem ponieważ byłem z Emanuelem w przyjacielskich stosunkach. Znalem Emanuela od końca lat osiemdziesiątych. Bywałem w Kronk Gym w Detroit by robić wywiady i materiały. Byliśmy blisko zaprzyjaźnieni zawsze do niego dzwoniłem i pytałem o to jak widzi pewne sprawy i jak je ocenia. Byłem jednym z nielicznych dziennikarzy z Niemiec, którego tak poznał blisko. Wladimir stwierdził po kolejnej porażce, że potrzebuje zmian. Współpracował z Fritzem Sdunkiem, później troszke z Freddiem Roachem był też Tommy Brooks. Powiedziałem Wladimirowi, że moim zdaniem Emanuel byłby idealnym szkoleniowcem. Następnie pewnego dnia siedzieliśmy przy jedzeniu w Hamburgu z Vitaliem i postanowiliśmy zadzwonić do Emanuela, zadzwoniłem do niego i powiedziałem, że powinien się spotkać z Władimirem Klitschko. Spotkali się i wyszła z tego idealna współpraca tzw. Dream Team. Tak samo wielki jak jego wcześniejsza współpraca z Lennoxem Lewisem czy Hearnsem. Wladimir się niesamowicie zmienił pod wodzą Emanuela, to był jego najważniejszy krok na przód i decyzja w karierze. Jestem przekonany, że gdyby w narożniku Wladimira podczas pojedynku z Furym czy Joshuą był Emanuel, tych pojedynków by nie przegrał. 

    22. Czy nadal masz kontakt z braćmi Kliczko?

    Tak telefonujemy do siebie często. Obecnie Wladimir jest w USA. Kiedy znów będzie w Hamburgu i będzie ładna pogoda to zagramy rundę w golfa. Lubimy grać w golfa mamy taki układ, że przegrany stawia jedzenie, ale uwierz mi ze idziemy łeb w łeb (śmiech). 

    23. Kto jest obecnie najlepszym ciężkim?

    Tyson Fury i Joshua 

    24 .Fury vs Joshua?

    Bardzo wyrównany pojedynek, ciężko wskazać faworyta to jest walka, którą każdy aktualnie chciałby zobaczyć. 

    25. Kubrat Pulev vs Joshua?

    To będzie zwycięstwo AJ’a myślę, że przez KO do szóstej rundy. To będzie wyglądało podobnie jak pojedynek Wladimira z Pulevem. Pulev boksersko jest ograniczony ma swoje limity nie jest też puncherem. Pulev po porażce z Wladmirem tak naprawdę się już nie podniósł i z nikim z topu przecież później nie wygrał.

    26.Fury vs Wilder III?

    Tyson Fury jest dla mnie faworytem. Trzecia walka jednak myślę będzie o wiele ciekawsza od drugiej, która przecież stała na wysokim poziomie szczególnie ze względu na Furego, natomiast myślę że Wilder wyciągnie wnioski z ich pojedynków i zaboksuje lepiej niż w drugim starciu.



    27. Został Pan w 2011 managerem roku i w 2017 również odznaczony przez German Boxing Award. Co to dla Pana dziś oznacza?  

    Cieszę się jak najbardziej z takich odznaczeń bo wtedy wiesz, że Twoja praca jest doceniona. Jestem dumny z tych odznaczeń. 

    28. Jak Pan wspomina pojedynek Vitalija Klitschko z Tomaszem Adamkiem we Wrocławiu?

    Wspominam to bardzo pozytywnie to był świetny tydzień. Zostaliśmy tam już na konferencjach, na treningu medialnym było naprawdę świetnie. Można powiedzieć, że to my otworzyliśmy stadion we Wrocławiu to była bodajże pierwsza impreza jaka się na nim odbyła. To był dla nas duży zaszczyt móc zaboksować w Polsce na nowym stadionie. Mieliśmy świetną pogodę muszę przyznać, że ludzie w Polsce są bardzo przyjaźni i miło nas ugościli. Szczerze? to był jeden z najlepszych tygodni jakie miałem przed pojedynkami braci Klitschko, Wrocław jest przepięknym miastem macie świetne restauracje, bary, i jesteście bardzo przyjaźni. Nigdy nie zapomnę tej atmosfery jesteście świetnymi kibicami co od razu udało nam się zauważyć. Adamek jest jednym z najlepszych pieściarzy w Polsce, ale…Vitali Klitschko jest jednym z najlepszych ciężkich w historii i tego wieczoru był po prostu za silny. Nie zapominajmy, że Kliczko świetnie boksował z Lennoxem Lewisem i gdyby nie kontuzja to jestem przekonany, że wygrałby ten pojedynek. Vitali jest jednym z najlepszych puncherów w historii spójrzmy na jego rekord, te dwie „porażki” ma tylko przez kontuzje. Vitali nigdy w boksie zawodowym nie był na deskach. 


    29. Michalczewski, Golota, Adamek. Który z nich był najlepszy?


Ciężko jednoznacznie stwierdzić ponieważ są to różne kategorie wagowe, ale dla mnie Dariusz. Dariusz miał niesamowitą karierę i był najbardziej utytułowany, przez lata był mistrzem świata i bronił tyle razy tytułów. Zdobywał je w dwóch kategoriach wagowych. Ani Tomek Adamek ani żaden inny Polski pięściarz nie obronili tyle razy tytułu co Darek to o czymś świadczy.

30. Macie jeszcze z Dariuszem Michalczewskim kontakt?

Tak widujemy się sporadycznie, mamy swoje numery telefonów. Ostatni raz widzieliśmy się w Monachium rok temu podczas gali gdzie został odznaczony za swoje osiągnięcia. Był tam z synem porozmawialiśmy razem było naprawdę miło powspominać stare dobre czasy.  

Dziękuje za rozmowę.

Również dziękuję i pozdrawiam wszystkich w Polsce.

Dodaj komentarz