Briedis: słyszałem gong, uderzyłem łokciem specjalnie

Nie milkną echa skandalu z Rygi. Krzysztof Głowacki został skradziony przez zespół Briedis – sędziowie – organizatorzy. Co ciekawe, główny winowajca całej sytuacji nie ma sobie nic do zarzucenia i dodaje, że… oddał łokciem z premedytacją! Użył akcji muay thai w odwecie za uderzenie Krzyśka w tył głowy.

Zgrozą napawa również fakt, że Łotysz słyszał gong. Mimo to nie zaprzestawał walki. Postawa niegodna sportowca, chamstwo najgorszego gatunku. Posłuchajcie wywiadu:

Dodaj komentarz