Canelo ponownie wygrywa z Gołowkinem (wideo)

Po zaliczeniu niespodziewanej porażki z Dimitri Biwołem, Saul Alvarez (58-2-2, 39 KO) powrócił na ring, dopełniając trylogii z Gienadijem Gołowkinem (42-2-1, 37 KO) w pojedynku o absolutne mistrzostwo w kategorii super średniej.

Dwa poprzednie starcia kończyły się werdyktami, które są dyskusyjne do dziś. Wielu fanów uważa, że do tej pory Gołowkin został dwa razy oszukany. Ich trzecie starcie odbyło się 4 lata od poprzedniej walki i były to lata, które zdecydowanie miały wpływ na formę Kazacha. Dodatkowym faktem działającym na jego niekorzyść jest to, że ponad 40-letni pięściarz walczył o jedną kategorie wagową, niż zazwyczaj. W każdym razie Alvarez od pierwszego gongu rzucił się na Gołowkina niczym na wołowinę w promocji. Wyraźnie nastawił się na wygraną przed czasem. Meksykanin był szybszy, dynamiczniejszy i agresywniejszy. Gołowkin pokazał się z bardzo pasywnej strony, nie wysilał się na większą aktywność. Pojedynek szybko nabrał jednostronnego kierunku. Dopiero w ostatnich rundach stary mistrz się obudził i zwiększył tempo, lokując kilka solidnych uderzeń na głowie Alvareza.

Ostatecznie po 12 rundach do głosu doszli sędziowie. Werdykt? 116-112, 115-113, 115-113 dla Alvareza i trzeba przyznać, że i tak jest to bardzo łagodny wynik. Patrząc na przekrój pojedynku, Alvarez był zdecydowanie lepszy i wygrał znacznie więcej rund.

Alvarez dopełnił trylogię, jednak niesmak pozostał. Najpierw dwie kontrowersyjne decyzje punktowe, teraz bicie starszego pana na wyraźnym spadku formy. Jeżeli to miała być prawdziwie hitowa walka, to życzę sobie, żeby takich zestawień było jak najmniej.

Poniżej znajdziecie zapis całego pojedynku

Leave a Reply