Chalenger’s Boxing Night – wygrana Sulęckiego w słabym stylu.

Podczas wczorajszej gali w Wyszkowie na ring wrócił jeden z najlepszych zawodników w Polsce Maciej Sulęcki (30-2, 11 KO). Niestety jego występ nie porwał i może mieć sobie wiele do zarzucenia mimo odniesionego zwycięstwa.

Sulęcki zaczął bardzo dobrze. Kontrolował dystans, w drugiej rundzie posłał rywala na deski. Niestety później już nie było tak sympatycznie. Sulęcki był ospały, zardzewiały. Po prostu wypadł bardzo przeciętnie. Biorąc tez pod uwagę, że Fouad El Mossoudi (17-16-1, 2 KO) jest naprawdę słabym rywalem, dodatkowo nie poprawia sytuacji. Sam Sulęcki nie był zadowolony ze swojego występu i po walce przyznał, że czeka go jeszcze dużo pracy. Dla Sulęckiego był to pierwszy występ od ponad roku.

Znacznie lepiej wypadł powrót Adama Balskiego (16-1, 10 KO). Boksujący w kategorii junior ciężkiej Balski zaboksował z przeciętnym, ale twardym Wadymem Nowopaszynem (6-4, 4 KO). Balski kontrolował pojedynek od początku do końca. W pierwszym starciu Ukrainiec znalazł się na deskach. Ostatecznie po 8 rundach wszyscy sędziowie wypunktowali 80-71 na korzyść Polaka.

W pojedynku wieczoru na ringu zaboksował zawodnik wagi super Średniej Mateusz Tryc (13-0, 7 KO). Jego rywalem był doświadczony i niewygodny Argentyńczyk Javier Francisco Maciel (33-14, 23 KO). Tryc nie pozwolił narzucić sobie warunków rywala. Od początku opanował pojedynek i wygrywał rundę za rundą. Ostatecznie po 10 starciach wszyscy sędziowie wskazali na zdecydowaną przewagę Tryca.

Podczas tej samej gali zwycięstwo przed czasem zanotował zawodnik wagi średniej Rafał Wołczewski (5-0,4 KO).

Leave a Reply