Dariusz Snarski o PBN na wiosnę: Chcę godnie pożegnać się z kibicami

dariusz snarskiBlisko 47-letni pięściarz, a dziś głównie promotor z Białegostoku Dariusz Snarski ostatni raz występował na ringu dwa lata temu. Doświadczony na zawodowych ringach Snarski uległ w jego opinii niesłusznie na punkty Maciejowi Zeganowi. To właśnie z nim przedstawiciel wagi lekkiej ma zmierzyć się po raz trzeci między linami. Co ciekawe, obaj zawodnicy mają pożegnać się po dobrej walce z kibicami na gali Polsat Boxing Night, która planowana jest na wiosnę przyszłego roku. Mieliśmy okazję do krótkiej pogawędki i potwierdzenia wprost u źródła wieści na temat powrotu do boksu.

wRINGu.net: Witam! Czy może pan potwierdzić, że na wiosnę na gali Polsat Boxing Night rzeczywiście zmierzycie się po raz trzeci z Maciejem Zeganem?

Dariusz Snarski: Pierwsze rozmowy były, żeby walczyć jeszcze w tym roku, jednak pan Kmita (dyrektor ds. sportu telewizji Polsat – red.) zaproponował, aby przełożyć walkę na wiosnę. To ma być nasze pożegnanie.

WR: A więc to pan Kmita jest głównym pomysłodawcą trzeciej walki pomiędzy wami?

DS: My jesteśmy w stałym kontakcie i rozmawiamy co jakiś czas o tym. Powiem szczerze, że ja tej walki nie chciałem. Mówiłem – albo w tym roku albo w ogóle, jednak zrobiłem parę sparingów i widzę, że jest dobrze.

WR: To już pan jest w treningu?

DS: Cały czas jestem w treningu. Za mną sparingi z Michałem Syrowatką, również tarczowałem mu kilka razy (do walki z Jackiewiczem – przyp. red.), sparowałem też z Robertem Świerzbińskim. To nie jest tak, że rzuciłem rękawice w kąt. Trzeba przecież coś robić.

WR: Jakie jest nastawienie rodziny na pana ewentualny powrót?

DS: Żona powtarza, że wpędzę ją do grobu tymi walkami. Ale ja na nic się nie nastawiam. Przecież ja już nic w boksie nie muszę. Zawalczę na 70-80%, żeby bardzo ładnie pożegnać się z kibicami.

WR: No właśnie, to jak to jest z tą formą, bo jednak oficjalnie dwie porażki z Zeganem były. Jak pan oceni swoją dyspozycję?

DS: Co to za porażka, ta ostatnia walka? Gdyby Maciej miał wszystko na głowie, jak ja, swoich zawodników do promowania, martwił się razem z nimi o walki i przygotowania… krzyczał do ringu z narożnika i jeszcze myślał o swojej walce. Gdybym miał tylko siebie do zaopiekowania, przygotowałbym się jak należy i wyszedł do ringu w Krakowie.

WR: Z kim ma pan zamiar trenować do walki z Zeganem?

DS: Mam dwóch do wyboru. Andrzej Liczik albo Mikołaj Nos, jednak za wcześnie jest, żeby powiedzieć kto to będzie.

WR: Czy pan się czuję na tyle w dobrej formie, żeby w końcu dopiąć swego i wypunktować, bądź znokautować Zegana?

DS: Mamy teraz inną taktykę walki. Ostatni pojedynek to było za dużo chaosu. Wyszedłem i chciałem go zamęczyć. Na kartach punktowych prowadziłem, ale potknąłem się o jego nogę. Sędzia odebrał mi punkty, a przecież wstałem normalnie. Nie byłem zamroczony. Czułem, że chcą mi odebrać wygraną.

WR: Trzymamy kciuki, aby nareszcie się udało.

DS: Dziękuję i pozdrawiam!

Rozmawiał: Tomasz Groblica

fot: poranny.pl

Dodaj komentarz