Dillian Whyte tymczasowym mistrzem WBC

Podczas wczorajszej walki wieczoru w O2 Arena kolejne zwycięstwo do rekordu dopisał Dillian Whyte (26-1, 18 KO). Brytyjczyk w niezłym stylu wypunktował Kolumbijczyka Oscara Rivasa (26-1, 18 KO).

Sam pojedynek był przyjemną dla oka potyczką. Whyte dobrze operował lewym, którym otwierał sobie drogę do kolejnych akcji. Rivas odważnie schodził do półdystansu i szukał okazji do bitki i wymian ciosów. Whyte zresztą nie stronił od takiej walki i ze spięć wychodził obronną ręką, raz za razem zrzucając na głowę Rivasa mocne ciosy. Początkowa faza pojedynku była pod znakiem dominacji Body Snatchera, który zgarniał kolejne rundy. W drugiej połowie walka nieco się wyrównała, a w 9 starciu Whyte znalazł się nawet na deskach. Co prawda liczenie bardziej wynikało ze złego ustawienia Whyte’a na nogach, ale było słuszne. Mieszkaniec Brixton niewiele sobie zrobił z knockdown’u i po chwili sam ponownie odpowiadał Rivasowi kolejnymi mocnymi ciosami. Mniej więcej od 8 rundy Kolumbijczyk zmagał się z dużą opuchlizna oka, która utrudniała mu zauważenie kolejnych ciosów Brytyjczyka.

Ostatecznie po pełnych 12 rundach sędziowie nie mieli wątpliwości i zgodnie wypunktowali na Dilliana w stosunku 115-112, 115-112, i 116-111. Whyte, poza wygraną, wszedł w posiadanie tymczasowego pasa WBC w wadze ciężkiej i utrzymał pozycje pretendenta do walki z Deontayem Wilderem. Nie wiadomo jednak, jak szybko może liczyć na starcie z Bronze Bomberem. Przypominamy tylko, że Whyte jest na pierwszym miejscu rankingu WBC już od blisko dwóch lat.

Dodaj komentarz