Dirrell: Degale uciekał, nie ma mowy, żebym przegrał!

dirrellWczoraj Andre Dirrell (24-2, 16 KO) do spółki z Jamesem Degalem (21-1, 14 KO) dostarczyli kibicom boksu nie lada spektakl. Panowie stoczyli w Bostonie dwunastorundowy bój o pas IBF w wadze super średniej. Dirrel, który był w początkowej fazie walki dwukrotnie liczony, odrobił spore straty, wygrywając środkowe rundy. Spora aktywność Amerykanina nie wystarczyła jednak do wygrania walki. 31-latek powiedział po walce, że werdykt był dla niego krzywdzący.

Kiedyś zarzucaliście mi, że uciekałem w ringu przed Carlem Frochem i daliście mu wygraną, teraz Degale uciekał przede mną, a i tak wygrał. Jedyne co robił, to uciekanie. Nie ma mowym, żebym przegrał tą walkę – oznajmił „The Resurrected”, który doznał drugiej porażki w karierze.

Trochę bardziej wylewny po walce był James Degale, komplementując pokonanego rywala.

Cóż mogę powiedzieć? Pracowałem całą karierę, by zostać mistrzem świata. To niesamowite uczucie, dokonałem historii. Jestem pierwszym brytyjskim olipmijczykiem, który został mistrzem świata. Nie mam kontuzji, czuje się dobrze. Mogę mierzyć się z każdym czempionem (innej federacji – red.) w wadze super średniej. Pamiętajmy, że Dirrell to świetny zawodnik. Jest utalentowany i trudny do pobicia – oznajmił Degale.

Źródło: WBN

 

Leave a Reply