Dubois kontra Joyce: bombardowanie w drodze na tron

Na takie soboty czekamy szczególnie niecierpliwie. Ostre bombardowanie w wadze ciężkiej zawsze powoduje podwójne emocje. Takie ma zagwarantować nam walka Dubois kontra Joyce. Dwóch marzących o walce o tytuł Brytyjczyków będzie chciało udowodnić, który bije mocniej i zasługuje na szansę z najlepszymi.

Daniel Dubois to gorący prospekt. 23-latek od początku dał się zapamiętać jako król nokautu. Przeciwnicy jeden po drugim padali na deski po eksplozywnych ciosach. Do dziś z 15 z nich tylko jeden dotrwał na nogach do ostatniego gongu. Nikt pewnie się nie dziwi, że jest to Kevin Johnson, który w ringu myśli głównie o tym by nie przyjmować, nie przejmując się specjalnie atakiem. Wśród wielu pochwalnych głosów na temat mocy Dubois pojawiały się również takie, które kwestionowały, czy sprawdzi się on z mocniejszymi rywalami, gdzie trzeba zaprezentować umiejętności czysto bokserskie, dyscyplinę i kondycję. Kluczem do odpowiedzi na te wątpliwości była walka z Nathanem Gormanem. Nie brakowało opinii, że DDD może ten pojedynek przegrać. Obawy okazały się złudne. Dubois do dotychczasowych cech dołożył przede wszystkim dyscyplinę. Prowadził walkę zza szybkiego lewego prostego. Ponawiał ataki po dobrym przygotowaniu, gdy wydystansował lewym starał się uderzać prawym prostym bądź obszernym prawym sierpowym. Ta kombinacja ustawiła mu walkę. Nie rzucał się na hurra. Efekt? Po pięciu rundach Gorman nie nadawał się do boksowania. Szkoda, że po tym pojedynku przyszła kolejna seria zdobywania szybkich skalpów.

Dalsza część artykułu pod materiałem video ze skrótem walki Dubois – Gorman.

Joe Joyce w przeciwieństwie do Dubois nie ma już czasu na budowanie swojej pozycji w świecie boksu. Medalista imprez boksu olimpijskiego ma już 35 lat. Początek zawodowej kariery pokazał, że jest to zawodnik dość schematyczny i jednostajny w działaniach ringowych. Brakowało tej iskry, która cechuje czołówkę. Z biegiem walk jednak potrafił się rozwinąć. Charakterystyczną cechą Joyce`a jest ciągłe nacieranie na rywala. Pomimo świetnych warunków (198 cm wzrostu) lubi wejść w półdystans, zaatakować doły czy próbować krótkich bezpośrednich sierpów. Nie posiada jednak argumentu szybkości, który jest zdecydowanie po stronie jego sobotniego oponenta.

Kto zwycięży w sobotę? Bukmacherzy jako zdecydowanego faworyta wskazują Daniela Dubois. Jego tryumf jest wyceniany po kursie 1.20. Zwycięstwo Joycea to przebitka czterokrotna. Skupmy się jednak na tym, co może dziać się w ringu.

Podsumowanie artykułu pod skrótem walki Joyce – Jennings

Dubois będzie starał się stopować zamiary rywala poprzez aktywny jab. Ma spore szanse na to, że będzie wyprzedzał tym ciosem swojego oponenta. Głównym atakiem niszczącym będzie cały czas długa prawa ręka. Nie może pozwolić rodakowi na skrócenie dystansu. Szanse Joe w półdystansie rosną, ponieważ Dubois często zapomina wtedy o obronie i atakuje na instynkcie – jest otwarty do trafienia. Zawodnicy zmierzą się na dystansie 12 rund, co będzie nowością dla Dubois i wyzwaniem dla jego kondycji. Joyce walczył tyle rund z Jenningsem, pokazując, że pod koniec rywalizacji jest zdolny nadal nacierać. Starcie będzie gratką dla fanów boksu na całym świecie i przedwczesnym prezentem mikołajkowym. Wyświechtane już „Przygotujcie się na grzmoty” w tym wypadku sprawdza się idealnie. wRingu.net życzy Wam udanej zabawy przy walce Dubois kontra Joyce.

Leave a Reply