Ewa Piątkowska dla wRingu.net: Marzę o walce o pas z Braekhus

ewa piątkowskaZapraszamy do przeczytania wywiadu, jakiego Ewa „Tygrysica” Piątkowska udzieliła redakcji wRingu.net. Mistrzyni Europy w wadze półśredniej opowiada, jakie znaczenie ma dla niej ten sukces, a także o planach na najbliższy rok, w tym o walkach z zawodniczkami z Polski. Wspomina także o Cecilii Braekhus, posiadaczce tytułów światowych, z którą chciałaby się zmierzyć. Życzymy udanej lektury:


wRingu.net:  Minęło już trochę czasu od zdobycia pasa, jak z dystansu oceniasz ten sukces?


Ewa Piątkowska: Zdobycie tego pasa będzie mnie cieszyło już zawsze, bo zapisałam się w historii jako pierwsza polska mistrzyni Europy. Bardzo mi zależało, żeby zakończyć ten rok przekonywującym zwycięstwem nad dobrą przeciwniczką. Dzięki temu mam doskonały humor na Święta i nie mogę się już doczekać stycznia, kiedy zacznę porządny trening bokserski, przygotowujący mnie do kolejnego pojedynku. Na razie biegam i chodzę na siłownię.

Jesteś zadowolona z każdego elementu swojego boksu czy nawet po tak udanej walce widzisz elementy nad którymi trzeba pracować?

Każdy zawodnik musi stale pracować nad wszystkimi elementami. Osobiście wolę ulepszać te, które już robię dobrze, niż pracować nad swoimi słabościami. Ale oczywiście zajmuję się wszystkimi elementami.

Kategoria półśrednia to Twoja docelowa kategoria, w niej czujesz się najlepiej?

Czuję się w tej wadze dobrze, bo nie muszę ograniczać się z jedzeniem i dodatkowo mogę się do woli nawadniać. Ale boksując w super lekkiej też jadłam dużo, nigdy nie zbijałam wagi. Siłowo, szybkościowo i kondycyjnie nie czuję różnicy, więc będę przyjmowała ciekawe walki w obu kategoriach.

Czy dla walki o mistrzostwo świata jesteś w stanie zmienić limit wagowy?
Najbardziej marzę o walce z Cecilią Braekhus w wadze półśredniej. Wkrótce porozmawiam z promotorami i zobaczymy, jakie są szanse na tę walkę. Jeśli szanse są duże, to będę toczyła walki na naszych galach, aż dostanę zaproszenie. Jeżeli natomiast trudno będzie doprowadzić do takiej walki, jestem w stanie boksować o MŚ w wadze super lekkiej.


Przeprowadziłaś sondaż o przeciwniczkę z Polski na gali PBN. Nie zdziwiły Cię wyniki?


Z początku zdecydowana większość kibiców głosowała za moim rewanżem z Brodnicką. Następnie Karolina Łukasik udostępniła sondaż na swojej stronie i mobilizowała znajomych, żeby na nią głosowali. Interesowało mnie zdanie moich kibiców, a ona potraktowała to jak jakiś plebiscyt, więc na wyniki patrzę z przymrużeniem oka.

Promotor Mariusz Grabowski zaproponował w Polsacie dwie swoje zawodniczki na Polsat Boxing Night dla Ciebie, Aleksandrę Sidorenko i Karolinę Łukasik. Jak się do tej propozycji odniesiesz?


Spodziewałam się, że Mariusz Grabowski zaproponuje te zawodniczki na tę galę. PBN to ogromna maszyna promocyjna i każdy zawodnik na dorobku chce się na niej znaleźć. Poza tym jest to sprytny sposób na oddalenie tematu rewanżu z Brodnicką. Mogę zmierzyć się z Sidorenko lub Łukasik na PBN, ale dopiero po tym, jak Brodnicka da mi rewanż. Wcześniej mogę się z nimi spotkać nawet na gali Tymexu, oczywiście za odpowiednie pieniądze, za które urządzę sobie piękną kuchnię. W obecnym momencie rywalki te nie dają mi awansu w rankingach, bo póki co są bardzo nisko notowane, a marketingowo to one chcą się wypromować na mnie. Jedyny aspekt, jaki mogę zyskać walcząc z nimi, to pieniądze.

Karolina Łukasik dość mocno upomina się o walkę z Tobą. Czy jest to godna rywalka dla Ciebie?

W dużej mierze odpowiedziałam na to w poprzednim pytaniu. Dwie ostatnie rywalki Łukasik to debiutantka i zawodniczka z bilansem 0-1, wkrótce zmierzy się z pięściarką o rekordzie 10-42. Tym bardziej utwierdza mnie to w przekonaniu, że obecnie walka ta ma sens tylko finansowy. Łukasik bardzo stara się zwrócić moją uwagę, zaczyna się zachowywać jak Briggs. Jeśli oferta będzie dobra, spotkamy się w ringu.

 Czego sobie życzysz w nowym roku?

Walki z Cecilią!

Dziękuję za rozmowę i życzę Wesołych Świąt i sukcesów.
Dziękuję i pozdrawiam.

Rozmawiał: Tomasz Nowak

Dodaj komentarz