Gala w Szczecinie: Zapowiedź

25 lutego w Szczecinie czeka nas pierwsze w tym roku ważne wydarzenie na krajowej scenie bokserskiej. Organizatorzy: Sferis Knockout Promotions i Babilon Promotion postarali się, aby zaprezentować kibicom ciekawe zestawienia na solidnym poziomie i mają duże szanse, że ich plan się sprawdzi. Jest ważny rewanż, są młode wilki, przeciwnicy nie są anonimowi i nie odstają poziomem sportowym od krajowych zawodników. Jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem, czeka nas ciekawy wieczór z boksem. Poniżej zapraszam po szczegóły:

  1. Rewanż o być albo nie być (Krzysztof Zimnoch – Mike Mollo)

Gdy pracownik fizyczny parający się boksem z racji swojej pasji nokautuje lokalnego bohatera już w pierwszej rundzie, wszystkich obserwatorów ogarnia zaskoczenie. Zastanawiają się, czy to „nasz” taki słaby, czy przyjezdny jednak potrafi więcej, niż się po nim spodziewano. Los pokonanego spotkał w pierwszej walce Krzysztofa Zimnocha, w roli zwycięzcy wystąpił Mike Mollo.

Oczywiście Amerykanin nie jest zawodnikiem z pierwszej łapanki, ma za sobą co najmniej solidną karierę zawodową, podczas której z niejednego ringu musiał wstawać i w niejednym podnosił ręce w geście zwycięstwa. Dziś boksem dorabia sobie do pensji,  jednak cały czas nie można odmówić mu nieustępliwości i mocnego ciosu. A przynajmniej przez pierwszych kilka rund rywalizacji. Krzysztof Zimnoch w tej walce stoi pod ścianą. Nie może sobie pozwolić na wpadkę. Druga przegrana z Mollo zepchnęłaby go w otchłań przeciętności, promotor zapewne przestałby w niego inwestować. By zwiększyć swoje szanse Polak rozpoczął współpracę z nowym trenerem, Richardem Williamsem. Twierdzi, że właśnie teraz jest w najlepszej formie i nic nie zakłóci jego drogi ku wysokim celom. Niestety pamięć fana boksu potrafi nasunąć myśl, że takie słowa w ustach Białostoczanina bywały już podczas przygotowań z poprzednim szkoleniowcem, w ringu jednak efektem była dziurawa obrona i sporo niepotrzebnie przyjętych ciosów.

Co ciekawe, wielu ekspertów wróży powtórkę z gali w Legionowie, gdzie Zimnoch padł po ciosach Amerykanina. Walka pokaże, czy wyciągnął on wnioski, poprawił obronę i czy przede wszystkim będzie umiał skorzystać ze swoich umiejętności technicznych i nie pozwoli rywalowi na bijatykę w półdystansie. Zimnoch – Mollo II to starcie nieprzewidywalne, a jednocześnie doskonała reklama gali w Szczecinie.

 

  1. Niezwykle intensywna rozgrzewka przed walką o pas (Kamil Szeremeta- Jose Villalobos)

Kamil Szeremeta jest pretendentem do pasa mistrza Europy. Czeka na pojedynek z Włochem Emmanuele Blandamurą. Pomimo to promotorzy nie wystawiają mu w Szczecinie zawodnika do szybkiego i łatwego obicia, a rywala wymagającego i walecznego. Polak zmierzy się z Jose Villalobosem, którego kibice pamiętają z walki z Patrykiem Szymańskim. Pomimo werdyktu sędziowskiego wskazującego na zwycięstwo naszego zawodnika, większość obserwatorów twierdziło, że jego rywal został skrzywdzony i powinien zostać ogłoszony zwycięzcą. Świetna postawa VIllalobosa została nagrodzona, będzie miał teraz okazję sprawdzić Szeremetę. Trener Fiodor Łapin widzi potencjał w swoim podopiecznym i chce go jak najlepiej przygotować do walki o pas. Będzie to też świetna okazja do pojedynku korespondencyjnego ze wspomnianym Szymańskim, co w przyszłości może przerodzić się w ciekawy bój polsko – polski.

 

  1. Michał Syrowatka – Elmo Traya

Organizatorzy stawiają na sprawdzonych zawodników. Elmo Traya w walce z Przemysławem Runowskim zaprezentował się z bardzo dobrej strony i po raz kolejny został zaproszony do Polski. Tym razem ma sprawdzić Michała Syrowatkę. Kariera pięściarza z Ełku nie może nabrać odpowiedniej prędkości. Gdy wydawało się, że po nokaucie na Chudeckim (2014 rok!) Michał ruszy do przodu, przyszła wpadka z Jackiewiczem, skuteczny rewanż i walki z przeciętniakami. Jeśli Syrowatka chce o sobie przypomnieć, musi efektownie zaprezentować się 25 lutego. Każda wpadka, czy też słaby występ może spowodować, że zastój jeszcze bardziej się pogłębi. Otwarty i ciekawy styl rywala powoduje jednak, że pięściarze w ringu mogą dać ciekawą bójkę, a to zazwyczaj zostaje w pamięci kibiców.

  1. Paweł Stępień – Artem Redko

Pierwszy tegoroczny występ Paweł Stępień zanotuje przeciwko pięściarzowi doświadczonemu, obitemu na zawodowych ringach, reprezentującemu dobrą, ukraińską szkołę boksu. Redko do tej pory przegrywał tylko  z zawodnikami o uznanym poziomie. Może dać Stępniowi dobrą walkę. Polak największy skok jakościowy zaliczył pokonując w zeszłym roku Norberta Dąbrowskiego. Swoją drogą chętnie zobaczylibyśmy rewanż pomiędzy tymi zawodnikami i kto wie, czy w tym roku się go nie doczekamy.

 

  1. Kamil Młodziński – Tomasz Król

Pojedynek polsko-polski rozpocznie rywalizację w Szczecinie. Młodziński w ostatnich bojach spisuje się zdecydowanie poniżej oczekiwań i walka z Królem może być dla niego ostatnią szansą zaistnienia w najmocniejszej krajowej grupie zawodowej. Po naciąganym remisie z Krzysztofem Szotem teraz na jego drodze staje ambitny Tomasz Król, który z pewnością liczy na sprawienie (nie tak ogromnej) niespodzianki, jaką byłoby jego zwycięstwo. Liczymy, że zawodnicy dobrze rozgrzeją szczecińską publiczność a ich walka będzie wstępem do emocjonującego sportowego wydarzenia.

 

 

Dodaj komentarz