Gala w Wieliczce: wyniki – Zimnoch pokonał Rekowskiego

wieliczkaW tym miejscu możecie śledzić wyniki na żywo z gali w kopalni soli w Wieliczce. Gala startuje o godzinie 20:00. Pierwsza walka przewidziana jest kilka-kilkanaście minut później.

6. Zakończyła się walka wieczoru w wykonaniu Krzysztofa Zimnocha i Marcina Rekowskiego. Można powiedzieć, że pojedynek ten dla obu to było w pewnym sensie być albo nie być w boksie zawodowym. Wygrany ma zmierzyć się w lutym z Mikiem Mollo. Pierwsze mocne uderzenie zainkasował Rekowski, który nadział się na kontrę Zimnocha. W odpowiedzi doskonale pracował markowany lewy sierp na dół „Rexa”, który po zwodzie lądował na szczęce Zimnocha. W rundzie trzeciej zarysowała się przewaga Rekowskiego, który nękał rywala lewym prostym. Niestety „Rex” zapomniał się w obronie przed samym gongiem i znów przyjął mocny prawy z kontry. Do około piątej rundy walka była wyrównana, jednak później Rekowskiemu zaczęło brakować paliwa. Ten fakt skrzętnie wykorzystał Zimnoch, który co rusz wyprzedzał przeciwnika lewym lub prawym prostym. Kiedy wydawało się, że przewaga Zimnocha będzie się powiększać, Rekowski zepchnął go do głębokiej obrony. Co ciekawsze, spora ilość ciosów przedarła się przez obronę Zimnocha.

W siódmej rundzie okazji na wykończenie rywala nie wykorzystał Zimnoch, który zranił Rekowskiego lewą ręką. „Rex” przetrwał kryzys, a nawet odpowiedział kilkoma okrężnymi ciosami. W ostatniej odsłonie 38-latek boksował z zamkniętym i kontuzjowanym okiem i tylko ambicja nie pozwoliła mu zejść z ringu przed czasem.

Zimnoch wygrał punktacją 78-74 , 74-78 oraz 78-75 i to on ma spotkać się w rewanżu z Mikiem Mollo w lutym.

5. W przedostatnim starciu obejrzeliśmy Kamila Łaszczyka i Piotra Gudla. Łaszczyk urządził sobie sparing na antenie telewizyjnej, szkoląc przez sześć rund ambitnego przeciwnika. „Szczurek” boksował nonszalancko, wychylony na przedniej nodze, co nie oznacza, że całkowicie zlekceważył rywala. Łaszczyk dużo balansował tułowiem, trafiał z doskoku lewym prostym. Nacierający Gudel spowolnił swoje ataki w czwartej rundzie, kiedy osłabła jego praca nóg. Łaszczyk z kolei, był bardzo oszczędny w ciosach, jednak kiedy bił, to zazwyczaj były to uderzenia celne i szybkie. Ciosy na dół z początkowych rund Kamila przyniosły efekt właśnie pod koniec starcia, gdzie Gudel nie stanowił żadnego zagrożenia dla oponenta.

Po sześciu rundach kibice usłyszeli werdykt: 60-54, 60-54, 59-55 dla Kamila Łaszczyka.

4. W czwartym pojedynku gali w Wieliczce na ringu pokazali się Marek Matyja i Norbert Dąbrowski. Doświadczony „Noras” dał ciężkie chwile przeciwnikowi, zaskakując większość ekspertów, która nie dawała mu szans na dobry wynik. Walka była toczona w wysokim tempie od początku do końca, ale to Dąbrowski był stroną kontrolującą walkę. Inicjatywe przejął od połowy walki Matyja, który jednak nie zdołał odrobić strat. Werdykt punktowy: 74-78 Dąbrowski, 77-76 Matyja i 75-77 dla Norberta Dąbrowskiego. Ten sprawiedliwy werdykt to kolejna duża niespodzianka gali w Wieliczce obok porażki Krzysztofa Kopytka.

3. Na dystansie sześciu rund rękawice skrzyżowali Jordan Kuliński i Andrzej Sołdra. Kuliński dominował nad rywalem od pierwszych sekund, gdzie zepchnął Sołdrę na liny i tam zasypał gradem ciosów. Gdyby Kuliński miał mocniejszą siłę ciosu, mogłoby się skończyć dramatycznie dla Sołdry. Wizerunek walki zaczął się wyrównywać w okolicach trzeciej rundy, kiedy Sołdra wreszcie doszedł do głosu. Należycie zaczął pracować jego lewy prosty z dystansu. Mimo to, 31-latek nadziewał się na bite od niechcenia uderzenia Kulińskiego. Sołdra wyszedł pobudzony do odsłony numer pięć, w której trzymał na dystans lewym prostym zmęczonego Kulińskiego. Walkę należy podsumować następująco: Kuliński to zawodnik wszechstronniejszy i lepszy technicznie od Sołdry, ale dziś we znaki dały się braki kondycyjne, które o mały włos nie zadały pierwszej porażki młodszemu z dwójki Polaków.

Werdykt sędziowski: 55-59, 56-58 i 56-59 zwyciężył Jordan Kuliński.

2. W drugim starciu zmierzyli się Krzysztof Kopytek – Mykola Vovk. Kopytek nie realizował założeń narożnika, zapominając się w defensywie. Dwa razy Kopytek wypluwał szczękę na matę ringu. Ukrainiec zachował też więcej świeżości pod koniec starcia. Krzysiek przyjął lawinę ciosów na minutę przed końcem rundy siódmej. Polak był bez dwóch zdań zamroczony, jednak przetrwał kryzys i słaniając się na nogach wdał się w bójkę z przeciwnikiem. Kopytek odrobił straty w finałowej odsłonie, boksując aktywniej i ambitniej jednak przyjął zbyt wiele na przestrzenni walki by wygrać. Ostatecznie sędziowie wytypowali rezultat 74-78 Vovk, 76-76 i 75-77 dla Mykoli Vovka.

1. W pierwszym pojedynku, którego nie pokazano w telewizji Andras Csomor uległ przed czasem Siergiejowi Werwejko. Węgier był niedawnym rywalem Alberta Sosnowskiego. Werwejko po wygranej wyzwał do walki Krzysztofa Koselę.

2 myśli na temat “Gala w Wieliczce: wyniki – Zimnoch pokonał Rekowskiego

  1. Fajne opisy, ale zabrakło mi jednoznacznego napisania kto wygrał. Bo te punktacje jeszcze mi nic nie mówią, więc po przeczytaniu dalej nie wiem kto wygrał.

Dodaj komentarz