Gala w Żyrardowie: Wyniki NA ŻYWO

Gala w Żyrardowie

Zapraszamy do śledzenia wyników z gali Friday Boxing Night w Żyrardowie organizowanej przez grupę Fight Events. Redakcja wRingu.net na bieżąco już od godziny 20:00, walka po walce zrelacjonuje wydarzenia odbywające się w ringu. W akcji tacy pięściarze jak: były mistrz Europy wagi ciężkiej Albert Sosnowski, Tomasz Gargula, Andrzej Sołdra, Norbert Dąbrowski i inni.  Gala w Żyrardowie transmitowana będzie przez telewizję Polsat Sport od godziny 20:00.

ODŚWIEŻ RELACJĘ I SPRAWDŹ WYNIKI

Transmisja z gali na kanale Polsat Sport odbędzie się tuż po zakończeniu meczu siatkarskiej Plusligi: Czarni Radom – Trefl Gdańsk.

Tomasz Piątek – Łukasz Janik

W umownym limicie do 70 kilogramów pewnie na punkty wygrał podopieczny Adama Jabłońskiego (trenera Michała Cieślaka) – Tomasz Piątek. O 11 centymetrów wyższy pięściarz z Radomia pomimo kontuzji lewej ręki (walczy z odwrotnej pozycji) był wyraźnie lepszy od bardziej doświadczonego Łukasza Janika, który walczył w jednostajnym tempie, dzięki czemu lepszy technicznie Piątek ustawiał sobie rywala i skuteczniej punktował. W ostatniej rundzie Łukasz Janik chaotycznymi atakami starał się odrobić straty, jednak mądrze boksujący Piątek unikał niebezpiecznych wymian i wygrał jednogłośnie na punkty u wszystkich sędziów 40:36.

Daniel Bociański – Vitalis Parsins

Rzadko się zdarza, aby jeden z pięściarzy walczący w jednej kategorii wagowej był aż 20 centymetrów wyższy, a jednak w tym starciu takie zdarzenie miało miejsce i Polak wszedł do ringu z ogromną przewagą warunków fizycznych. Pomimo tego Parsins rozpoczął bardzo amitnie, starając się trafić mocnym sierpem wyższego rywala, jednak Polak odpowiadał bardzo mocnymi ciosami pod lewy łocieć na tułów, dzięki czemu już w pierwszej rundzie Łotysz musiał przyklęknąć. W drugiej rundzie Parsins dwukrotnie znalazł się na deskach i od porażki w tej rundzie uratował go gong kończący runde. W trzeciej rundzie Bociański skończył rywala, który w tej walce był tylko tłem dla 21-letniego Polaka.

Przemysław Runowski – Carel Sandon

Polak dobrze rozpoczął pojedynek, przede wszystkim celnie trafiając ciosami na tułów Włocha i w dwóch pierwszych rundach „Kosiarz” był zdecydowanie bardziej precyzyjny. W trzecim starciu Sandon agresywnie ruszył na Runowskiego, który praktycznie całą rundę boksował na biegu wstecznym. Na półmetku walki w moim odczuciu jna kartach punktowych powinien widnieć remis – Sandon postawił bardzo twarde warunki Polakowi. W piątym starciu Runowski się przełamał i precyzyjnie wyprzedzał ataki rywala prawy prostym. Po pierwszej fazie pojedynku widać wyraźną zadyszkę u Włocha. Polak uspokoił pojedynek i kolejną rundę można zaliczyć na jego korzyść. Runowski po siódmy starciu wyraźnie powiększył przewagę nad bardzo zmęczonym Włochem, mocno obijając nerki rywala. W ostatniej rundzie Sandon zepchnął „Kosiarza” do defensywy, jednak nie był w stanie odrobić straty z poprzednich starć. Po bardzo ciekawym pojedynku, jednogłośnie na punkty wygrywa Przemysław Runowski (78:75, 79:73, 78:74).

Norbert Dąbrowski – Jordan Kuliński

Odważnie prowadzony Kuliński już w swoim drugim zawodowym pojedynku został rzucony na doświadczonego Norberta Dąbrowskiego, który przecież do słabeuszy nie należy. Już w pierwszej rundzie polała się krew – łuk brwiowy Kulińskiego został rozcięty, oraz w dwóch miejscach głowa Dąbrowskiego. Obaj pięściarze w pierwszych rundach zaczęli chaotycznie. W trzeciej rundzie Kuliński rozluźnił się i coraz częściej trafiał doświadczonego rywala. Kulińśki dobrze zaczyna rundy, jednak później widać u niego wyraźną zadyszkę i wtedy inicjatywę przejmuję Dąbrowski. Sędziowie orzekli remis (58:56 Kuliński, 57:58 Dąbrowski, oraz 57:57). To była bardzo wyrównana i twarda walka.

Tomasz Gargula – Andrzej Sołdra

Nerwowe pierwsze starcie pięściarzy na co dzień trenujących w jednym klubie. Po pierwszych dwóch rundach obaj nie zachwycili, byli sztywni walcząc bardzo chaotycznie. Dużo fauli z obu stron przede wszystkim uderzeń w tył głowy oraz dużo klinczu. O atrakcyjności tej walki najlepiej świadczy fakt, że Andrzej Kostyra opowiada o studiach córki Tomasza Garguli. Do tej pory była to najsłabsza walka na tej gali. Brak czystych ciosów, wymian i emocji, za to wiele klinczu, szarpaniny i ciosów w tył głowy. Zwycięzcą walki okazał się Tomasz Gargula po niejednogłośnej decyzji sędziów.

Albert Sosnowski – Andras Csmor

„Dragon” mocno ruszył na Węgra i po serii dobrych lewych prostych Polaka, pod koniec rundy Sosnowski prawym bezpośrednim mocno zranił Csmora. W drugiej rundzie Polak dwukrotnie na deski posłał Węgra, a następnie sędzia słusznie przerwał ten spektakl jednego aktora.

Dodaj komentarz