Głazkow znokautował Manswella, czeka na Kliczkę

głazkowNiedawny przeciwnik Tomasza Adamka Wiaczesław Głazkow (21-0-1, 13 KO) znokautował we wczorajszym starciu Kertsona Manswella (24-12, 18 KO) w czwartej odsłonie. Wysoko notowany w rankingach światowych federacji Ukrainiec, nie miał trudnego zadania na krasnodarskim ringu. Po pierwszej, dosyć spokojnej rundzie, Głazkow już w następnej posłał Manswella na deski, jednak sędzia uznał, że nie było nokdaunu, a Manswell dostał aż pięć minut na zregenerowanie sił. Co się odwlekło w drugiej rundzie, przyszło z pełną siła w trzeciej, kiedy w wyniku kumulacji ciosów reprezentant Trynidadu wylądował na macie ringu. W czwartej i ostatniej rundzie, Głazkow ulokował na rywalu mocny lewy sierpowy, po którym Manswell nie chciał walczyć i poczekał, aż sędzia wyliczy go do dziesięciu.

Przypomnijmy, że Głazkow jest obowiązkowym rywalem dla Władimira Kliczki, który na jesieni ma zaplanowane starcie z Tysonem Fury’m.

Leave a Reply