Głowacki i Masternak oficjalnie w WBSS! Znamy przeciwników i daty walk

Stało się. Informacje, które jeszcze do dziś określano jako nieoficjalne zostały potwierdzone. Organizatorzy turnieju World Boxing Super Series ogłosili nazwiska zawodników, którzy zmierzą się w rywalizacji w wadze junior ciężkiej. Będzie to trzecia kategoria w tym sezonie, a drugi udział junior ciężkich w tych młodych, ale jakże już poważanych rozgrywkach. W turnieju pojawią się dwa mocne polskie akcenty. Krzysztof Głowacki oraz Mateusz Masternak.

Gdy ogłoszono, że turniej w cruiser odbędzie się po raz drugi, wywołało to spore zadowolenie fanów. Nie oszukujmy się, rywalizacja w wagach niskich nie elektryzowała tak kibiców, jak ponowny występ mocnych cruiserów. Organizatorzy postarali się o solidny skład, jednak nie tak mocny jak w pierwszej edycji. Z oczywistych względów nie ma w nim Aleksandra Usyka oraz Tonego Bellew, zaś pominięto między innymi Ilungę Makabu. Przyjrzyjmy się zestawowi par.

Yunier Dorticos – Mateusz Masternak

Krzysztof Głowacki – Maksym Własow

Mairis Briedis – Noel Ghevor (Mikaelian)

Rusłan Fajfer – Andrew Tabiti.

W przypadku zwycięstw Główki i Mastera trafią oni w półfinale odpowiednio na zwycięzcę pary Briedis – Ghevor oraz Fajfer Tabiti.

Jak wynika z informacji przedstawionych przez Andrzeja Wasilewskiego, Mateusz swój pierwszy bój stoczy 20 października, zaś Krzysztof zmierzy się z Rosjaninem 10 listopada.

Przed szczególnie trudnym zadaniem stoi popularny „Master”. Dorticos świetnie zaprezentował się w pierwszej edycji, teraz będzie jednym z głównych faworytów. Niewiadomą pozostaje jego forma po porażce przez nokaut, jaką zafundował mu Murat Gassiew. Mateusz jest na fali wznoszącej, lecz żeby odnieść zwycięstwo, będzie musiał dać prawdopodobnie najlepszą walkę w życiu.

Również u Głowackiego sytuacja nie jest oczywista. Polak jest zawodnikiem rozstawionym, jednak to rywal w ostatnich walkach prezentował się jak zawodnik czołówki wagi cruiser. Mamy nadzieję, że nasz zawodnik będzie mógł skupić się przede wszystkim na boksie, bo jego niepewne występy to przede wszystkim wina niespokojnej głowy.

Walkę Briedis – Gevor obejrzymy z obowiązku, żeby przekazać wam, w jaki sposób Łotysz (główny faworyt) zniszczył swojego rywala i co to oznacza przed walką półfinałową.

Starcie Tabiti – Fajfer grzeje nas najmniej. Tutaj próżno szukać zwycięzcy turnieju i zapewne zwycięzca tej rywalizacji zakończy udział na półfinale.

Cały czas niewiadomą pozostaje kwestia pasów. Promotor Kalle Sauerland liczył, że Usyk je zwakuje i przejdzie do wagi ciężkiej, na dzień dzisiejszy jednak sytuacja wskazuje, że pasy zwolnią się najwcześniej zimą.

Pomijając aspekt światowych tytułów turniej i tak zapowiada się świetnie. Liczymy, że nasi zawodnicy nie zawiodą i będą pełnili dużo poważniejsze role, niż statyści.

Dodaj komentarz