Głowacki z nowym rywalem w Nysie. Jak to się ma do sytuacji z pasami? Analiza

Krzysztof Głowacki (28-1, 18 KO) powtarza, że ponowna walka o pas w wadze junior ciężkiej to cel nadrzędny. Tak jak bardzo szanujemy „Główkę”, tak ciężko mu będzie osiągnąć założenie w obecnych warunkach. Głowacki od utraty pasa stoczył dwie walki, obie ze znikomej jakości rywalami. Pięściarza o talencie pokroju „Głowki” trzeba eksploatować, póki jego forma trwa, a zdrowie omija kontujze. Tymczasem przed galą w Nysie były mistrz zmierzy się z kierowcą Ubera(?)…tfu! z zawodowcem, Siergiejem Radczenko (6-0, 1 KO). Ukrainiec znany jest u nas z tego, że asystował na sparingach Władimirowi Kliczko, czy naszemu Krzysztofowi Włodarczykowi. Radczenko reprezentował niegdyś Hussars Poland na turnieju WSB.

Dziwna to taktyka promotorska, gdzie naszemu bodajże najcenniejszemu pięściarzowi przydzielani są rywale o podejrzanej wartości. O ile słabszy na papierze rywal dla Włodarczyka (który również wystąpi w Nysie) jest po ostatniej porażce do zaakceptowania, tak Głowackiemu nie powinno się kontraktować anonimów. Wierzymy, że to ostatni raz, kiedy Głowacki będzie musiał obić kogoś, kto prawdopodobnie nie postawi mu żadnego wyzwania.

Warto wspomnieć, że obecna sytuacja z pasami w przypadku naszych cruiserów jest nieco utrudniona. Wszystkie liczące się czempionaty skonsolidowane są w trwającym turnieju WBSS. Finał dopiero za kilka miesięcy (późna wiosna?), tam spotkają się Oleksandr Usyk (WBC, WBO) i Murat Gasijew (IBF, WBA). Jeden z nich zgarnie wszystko i tylko od kaprysu mistrza (i trochę od federacji) zależy, co stanie się z pasami. Usyk, jeśli wygra, być koże zwakuje wszystko na rzecz wędrówki do wagi ciężkiej. W przypadku wygranej Gasijewa, sytuacja nie jest taka oczywista, a doprowadzenie do walki Głowackiego z Rosjaninem istnieje na razie w dalekiej teorii, gdyż w dywizji jest ciasno od zawodników. Nie wykluczamy przeprowadzki Murata do wagi ciężkiej, jednak bardziej prawdopodobne jest bronienie przez niego wszystkich pasów, jeśli je zdobędzie. W boksie sytuacja szybko się zmienia, często decyduje biznes nad ambicje. Jeśli Gasijewowi natrafi się okazja na dobry zarobek w najwyższej wadze, może i on zwakuje pasy. Z drugiej strony, Rosjanin ma dopiero 24 lata, ma na takie rzeczy czas, może zrobić z karierą co zechce. Przeciwników nie zabraknie, choć co może przynieśc mu większą chwałę w cruiser, od pobicia Usyka i zebrania czterech pasów?

Głowacki jest #1 w rankingu WBC (#7 IBF, #4 WBA i #3 WBO). Tu leży szansa na wyznaczenie go jako obowiązkowego pretendenta do pasa – tak w wypadku zwakowania go (wtedy walka z obecnym #2) lub z panującym mistrzem. Historia pokazuje, że tylko nielicznym przez dłuższy czas udało się trzymać wszystkie pasy. Zazwyczaj dzieje się tak, że każda federacja ma swoje obostrzenia, wyznacza pretendentów, daje terminy na przetarg z ekipą rywala. Sprawy często się komplikują, mistrz wybiera innego rywala, przetarg nie dobija do skutku, itp, itd. Wtedy organizacje obdzierają mistrza z pasów, jak np. Tysona Fury’ego po ograniu Kliczko. Szkoda tylko, że to krótka analiza w tak niekorzystnym dla nas świetle – „liczenie na cud”.

Reasumując, na pewno nie poprawi się sytuacja naszych byłych mistrzów, bijąc kolejnych kelnerów. Gala w Nysie się wydarzy, należy o niej zapomnieć i kontraktować poważne wyzwania, szczególnie dla Głowackiego, póki liczy się w grze.

 

Dodaj komentarz