Głowacki – Własow o pas! Tymczasowy, ale tylko na moment

Organizatorzy WBSS działają bardzo sprawnie. Ich turniej w wadze junior ciężkiej w pierwszej edycji zgromadził wszystkie pasy mistrzowskie. Aleksander Usyk zabrał je do domu i edycja numer dwa musiała obejść się bez tych jakże cennych trofeów. Jednakże postarano się, by pierwszy, co prawda na razie tymczasowy pas trafił do stawki. Dobrą wiadomością dla polskich kibiców jest fakt, że o pas zawalczy Krzysztof Głowacki, którego rywalem będzie Maksym Własow.

Walka odbędzie się już 10 listopada na gali w Chicago. Popularny „Główka” będzie mógł walczyć o tymczasowe trofeum federacji, której już był mistrzem. Wszyscy pamiętamy sposób w jaki znokautował Marco Hucka.

Dodajmy, że dla zwycięzcy droga do pasa „pełnowartościowego” może być bardzo krótka. Nikt z nas nie zdziwi się, jeżeli król kategorii cruiser Aleksander Usyk, który kilka godzin wcześniej będzie walczył z Tonym Bellew, zwycięży i zwakuje pasy. Oznacza to nie mniej nie więcej, niż fakt, że zwycięzca walki Głowacki – Własow zostanie mistrzem w pełnym tego słowa znaczeniu. Istnieje jeszcze opcja, że pełny pas pojawi się w kolejnym starciu, wydaje to się jednak mało prawdopodobne.

Decyzja włodarzy WBO z pewnością dodatkowo zmotywuje zawodników. Głowacki wielokrotnie powtarzał, że jego celem jest powrót na tron. Wchodząc do turnieju doczekał się kolejnej szansy. Na dzisiaj jest faworytem w walce z Rosjaninem. Na papierze bukmacherzy stawiają 1.70 na Polaka i 2.1 na jego przeciwnika. Ring lubi weryfikować takie przewidywania.

Czekając na walkę przypominamy, że transmisję z gali przeprowadzi telewizja TVP Sport.

 

 

komentarz: Tomasz Nowak

zdjęcie: oficjalny profil Krzysztofa Głowackiego

Dodaj komentarz