Głowacki z kontuzją nadgarstka po walce z Huckiem, będzie pauzował

Świeżo upieczony czempion WBO wagi junior ciężkiej Krzysztof Głowacki (25-0, 16 KO) podczas detronizacji Marco Hucka doznał pęknięcia nadgarstka. „Główka” ma wkrótce przejść rezonans ręki w celu rozpoznania, kiedy będzie mógł wrócić do treningów.

Ringpolska: Zapowiadałeś, że w poniedziałek stawisz się u doktora Roberta Śmigielskiego, żeby ocenić stan swojej lewej ręki po walce z Huckiem. Jakie były wyniki badania?

Krzysztof Głowacki: Na razie zrobiliśmy jedynie USG. Potwierdziło się, że mam pęknięty lewy nadgarstek oraz zmiażdżoną kość w lewym łokciu. Na razie mam zakaz jakichkolwiek treningów.

Tych urazów doznałeś w trakcie przygotowań czy samej walki?
Z łokciem mam problemy od dawna, ciężko stwierdzić, kiedy dokładnie to się stało. Nadgarstek był pęknięty prawdopodobnie już kilkanaście dni przed walką. Kilka dni przed wyjściem do ringu ręka mnie tak bolała, że rezygnowaliśmy nawet z tarczowania. Ale tak jak zapowiadałem, nic by mnie nie skłoniło do rezygnacji z walki z Huckiem.

Czyli boksowałeś od pierwszej rundy z pękniętym nadgarstkiem?
Tak, ale to nie była taka pierwsza sytuacja. Kilka lat temu, kiedy wywalczyłem pas WBO Inter-Continental, to boksowałem z Meksykaninem Felipe Romero z ręką pękniętą w czterech miejscach. Ja się nie boję bólu, wiem jaki sport wybrałem.

Czytaj całą rozmowę na ringpolska.pl>>

Leave a Reply