Gołowkin – Canelo II – typowanie redakcji

Czas do jednej z najważniejszych walk roku możemy liczyć już nawet nie w dniach, a w godzinach. Giennadij Gołowkin i Saul Canelo Alvarez w nocy z soboty na niedzielę wyjdą do ringu, by udowodnić który z nich jest lepszy. W pierwszym pojedynku sedziowie wypunktowali remis. Nie obyło się bez kontrowersji przy punktowaniu. Cień na pojedynek rzuciło także późniejsze zawieszenie dopingowe Meksykanina. Za to w ringu mieliśmy pierwszorzędny bój. Oczekując świetnej walki przedstawiamy Wam typowanie redakcji wRingu.net

Tomasz Nowak: Gołowkin przed czasem w końcowych rundach

Pierwszą walkę punktowałem kilkukrotnie. Gołowkin był lepszy. Jednak by pokonać Meksykanina i jego machinę promocyjną, niestety trzeba pomóc losowi i najlepiej wygrać przed czasem. Przewiduję, że znów świetnie będzie działał „jab” Kazacha, zaś dodatkowo dorzuci on ciosy na korpus, których brakowało mi w pierwszej walce. Liczę też na większą aktywność na początku walki, co zmusi Alvareza do podjęcia bezpośredniej rywalizacji, a w konsekwencji da GGG zwycięstwo przez nokaut w końcowej fazie.

Tomasz Groblica: Canelo na punkty

Nie jestem fanem Alvareza, jednak uważam, że pomimo braku koksu przygotuje się należycie i przede wszystkim odrobi lekcję taktyczną lepiej niż ostatnio, gdzie i tak wyglądał dobrze. Gołowkin nie wymyśli nic nowego na Canelo, poza znanym już pressingiem i lewym sierpowym na doły. Żeby było jasne, kibicuję Kazachowi, ale rozum mówi, że Alvarez zaskoczy większość. Taką oponię miałem po pierwszej walce, przy niej pozostanę.

Witold Szmagaj: Gołowkin na punkty

Alvarez pokazał, że szczękę ma wytrzymałą. Jednak tym razem GGG będzie wywierał jeszcze mocniejszy pressing i tym razem ogra Canelo na punkty.

Radosław Laudański: Canelo na punkty

Przed pierwszą walką stawiałem na zwycięstwo przez nokaut Gołowkina, mając w pamięci słabe walki Alvareza. Po ich pierwszym pojedynku stwierdzam, że Alvarez przeczytał Kazacha, co pokazywał przez kilka rund. Nie sądzę, żeby mocarz z Karagandy pokazał coś nowego. Mimo tego, że całym sercem jestem za Giennadijem, to jednak Alvarez wygra wysoko na punkty, a zadecyduje celność zadanych ciosów.

Marek Milczarek: Gołowkin na punkty

Będzie fajna bitka i liczę na wiele mocnych ciosów z obu stron, ale nie sądzę, że któryś padnie. Kluczem będzie pressing ze strony Kazacha, dzięki któremu wyciągnie wygraną punktową. Liczę tylko, że werdykt nie będzie dyskusyjny.

Konrad Zieliński: Gołowkin na punkty

Canelo zdaje się być świetnie przygotowany przed rewanżem, ale Gołowkin tylko urodził się w Kazachstanie. Tak naprawdę mieszka na innej planecie i będzie grał tak jak przeciwnik pozwoli. Na moje oko nie jest ważne jak wysoko wzniesie się Canelo – Giennadij będzie zawsze o ten jeden krok przed nim. Może zabraknąć finezji na efektowne rozstrzygnięcie przez nokaut, bo szczęka Alvareza do szklanych nie należy, ale mam wizję, a w niej po końcowym gongu w górę wznosi się ręka Gołowkina.

Maciej Chrościelewski: Gołowkin przed czasem.

Zakładając, że Canelo nie żarł krowy z Meksyku i że GGG wyciągnął wnioski z ich poprzedniego pojedynku i przygotował się lepiej, to obstawiam nokaut na Alvarezie między 6 a 10 rundą. Tak, wiem, że to może się wydawać nierealne, ale przygotowany GGG zabija Canelo niezależnie od umiejętności tego drugiego. Tego pojedynku nie można wygrać na punkty, tu musi ktoś leżeć.

zdjęcie: facebook

Dodaj komentarz