Gus Curren: Adamek jest gotowy na wszystko w walce z Abellem

Zapraszamy do zapoznania się z wywiadem z Gusem Currenem, trenerem Tomasza Adamka, który już w sobotę wystąpi w Częstochowie na gali Polsat Boxing Night – Noc Zemsty. Adamek zmierzy się z groźnym Joeyem Abellem. Curren opowiedział nam o przygotowaniach Adamka, atmosferze  i miłości do Polaków i Polski.

To Twój trzeci obóz treningowy z Tomaszem w Polsce, jak się czujesz w naszym kraju?

Tak, to trzeci mój obóz w Polsce, a czwarty pobyt w ogóle! Byłem tu w 2009 i bardzo mi się podobało. Ludzie tutaj są wspaniali, a wasz kraj jest piękny. Uczę się nawet polskiego i może wkrótce będę w stanie się porozumieć z Polakami (śmiech).

Jak oceniasz warunki obozowe? Mam na myśli salę treningową, jedzenie, organizację…

Widziałem w życiu sporo obozów przygotowawczych trenując światowej klasy pięściarzy i szczerze, przygotowania jakie mieliśmy tutaj (Osada Śnieżka – przyp. red.) na Haumono, Freda Kassi, czy teraz na Abella są najlepsze z najlepszych. Wszyscy są tu tak bardzo zaangażowani, począwszy od Matiego Borka, Rafała Urbanika po całą ekipę pracującą tu w Osadzie i w Blue Mountain Resort – nie mógłem prosić o lepszą atmosferę. Jesteśmy blisko z tutejszą ekipą i dobrze się bawimy. To ważne, bo ciężko pracujemy, jednocześnie równoważymy to z odpoczynkiem. Tu od dołu do góry wszystko jest na najwyższym poziomie.

Jak Tomek Adamek zmienił się od pierwszego obozu z Tobą?

Od początku dawał z siebie sto procent wysiłku, jednak zauważyłem w nim zmiany. Skupia się na każdej sekundzie treningu, stara się, żeby każdy moment przygotowań miał sens w tym co robi. Jak popełni błąd, to od razu to zauważa, zanim zdążę coś powiedzieć. Dzięki temu wiem, że pozostaje skupiony.

Jak dobry jest Adamek w wieku 41 lat?

Tomasz jest bardzo szybki, kiedy składa kombinacje ciosów i zachowuje przy tym sporo siły. To nie jest tak, że on jest typowym 40-latkiem. Jest szybszy od niejednego młodszego pięściarza. Wkrótce się o tym przekonacie…

Nad czym szczególnie skupialiście się z Adamkiem podczas treningów?

Z każdym obozem idzie nam coraz łatwiej, to dlatego, że bardziej się poznajemy. On zna mój system pracy, a ja jego i wiemy czego od siebie oczekujemy. Pracowaliśmy nad aspektami psychologicznymi, bo mimo, że Tomek to weteran boksu i były mistrz świata, ciągle staje się lepszy i lepszy!

Jesteś zadowolony z sesji sparingowych Adamka? Ile rund przeboksował?

Jestem bardzo zadowolony, Adamek przeboksował wiele rund na pełnych obrotach.

Jakiego Adamka spodziewasz się sobotniej nocy?

Spodziewam się wielkiej nocy dla Tomka, takiej gdzie wszyscy kibice będą zadowoleni, dumni z jego postawy, a także pozostałych moich podopiecznych – Łukasza Wierzbickiego, Ewy Brodnickiej i Adama Balskiego.

Porozmawiajmy o Joeyu Abellu, jaki to pięściarz według Ciebie?

Joey to silny zawodnik, który może pozamiatać tobą ring jedną, czy drugą ręką, szczególnie na początku walki. Walczył z czołówką światową, to doświadczony gość…

Na co Tomasz powinien w szczególności uważać, jeśli chodzi o Abella?

Tomasz jest gotowy na wojnę, ale też na boksowanie z Abellem. Nie wyróżniam jakiegoś konkretnego zagrożenia, bo w wadze ciężkiej zagrożenie płynie z każdej strony. Joey to puncher, ale jesteśmy gotowi.

Spodziewasz się lepszego Abella od tego, który znokautował Zimnocha?

Nie jestem pewien ile on miał czasu na trening przed Zimnochem, ale w przypadku Adamka miał aż osiem tygodni na trening. Jak sam powiedział, te osiem tygodni to najdłuższy czas w jakim przygotowywał się do walki. Nie wiem czy wiesz, ale nie zawsze tak jest, że masz tyle czasu, czasami dowiadujesz się o walce na dziesięć dni przed faktem! Abell miał więc sporo czasu, Haumono i Kassi również go mieli i to jest dobre. O to powinno chodzić w boksie. Dwóch wojowników, którzy ciężko trenują, żeby dać z siebie sto procent. Fani dostaną naprawdę wspaniałą noc boksu.

Gus, wydaje mi się, że cieszysz się sporą sympatią ze strony polskich kibiców. Masz jakąś wiadomość do nich?

Polska kocham cie! (orygnialna pisownia Gusa). Kocham was wszystkich i czuję się tu jak w domu! Dziękuję Wam za to, że tak mnie tu przyjęliście. Mam tylko jedną prośbę, przynieście mi tu jakieś cukierki, bo Kuba Chycki zabrania nam jeść słodyczy i śmieciowego jedzenia! (śmiech). Jeszcze raz dzięki za wszystko i Polsko, będziecie dumni!

Rozmawiał: Witold Szmagaj/wringu.net

fot: 4stars.pl

Dodaj komentarz