Indongo: Burns mnie lekceważy. Ostatni przepłacił to nokautem

Julius Indongo przebojem wdarł się na szczyt dywizji super lekkiej, kiedy ciężko znokautował Eduarda Trojanowskiego na gali w Rosji. Namibijczyk, który zdobył mistrzostwo IBF, zaledwie po pięciu miesiącach od tej wygranej stoi przed szansą zunifikowania pasów IBF i WBA. Wszystko to może być faktem, o ile 34-latek poradzi sobie z doświadczonym Ricky Burnsem. Indongo zapewnił Burnsa, że jeżeli ten go zlekceważy, Brytyjczyk podzieli los Trojanowskiego.

Jestem gotowy. Mam opracowane do perfekcji technikę i zagrania na walkę. Burns wybrał walkę ze mną i to mnie cieszy, jednak nie będzie łatwo bić się na kogoś terenie, dlatego musisz być pewny o swojej gotowości do wyzwania. Słyszałem co oni mówią o mnie. Mówili, że trafiłem Trojanowskiego fartem. Łatwo gadać, ale niech dadzą mi Burnsa, to pokażę im kto jest lepszy. Jego teren nie będzie miał znaczenia. W Afryce Południowej ciężko jest o taką galę, ale w ringu będę tylko ja i on, publika mu nie pomoże – zapewniał o wygranej Indongo.

Źródło: WBN

Dodaj komentarz