joshua buatsi

Joshua Buatsi wygrywa przed czasem. Runowski dostaje lekcje boksu

Podczas pojedynku wieczoru na wczorajszej gali Fight Camp 3 Joshua Buatsi (15-0, 13 KO) zanotował kolejne zwycięstwo przed czasem, zatrzymując pod koniec walki twardego Ricardsa Bolotniksa (18-6-1, 8 KO).

Walka z początku miała w miarę równy przebieg, ale z kolejnymi rundami rosła przewaga Brytyjczyka. Buatsi bardziej różnicował ciosy i prezentował wysokiej klasy wyszkolenie techniczne. W 6 rundzie Buatsi posłał rywala na deski kontrującym lewym sierpowym. Dzieło zniszczenia zakończyło się w 11 rundzie. Buatsi miał już pełną przewagę nad rywalem i spokojnie rozbijał go kombinacjami z różnych płaszczyzn. Przy jednej z takich akcji, mając rywala przy linach, zakończył kombinacje prawym prostym, po którym Łotysz po raz drugi znalazł się na deskach. Widząc sytuacje sędzia ringowy, nawet nie podjął próby liczenia, tylko natychmiast przerwał starcie.

Trzeba jednak przyznać, że Bolotniks do samego końca starał się przechylić wygraną na swoją stronę i walczył ambitnie. Czego nie można powiedzieć o występie Przemysława Runowskiego (19-2, 5 KO). Hasła w stylu: jest w twoim zasięgu, to twój dzień i twoja chwila, może i są motywujące, ale nie wygrają walki, jeśli nie zapracujemy w ringu.

Michael McKinson (21-0, 2 KO) boksował z luzu, zupełnie nie wsadzając siły w swoje uderzenia. Brytyjczyk wyraźnie postawił na wypykanie rywala niż twardy boks. Co prawda zaprezentował dobre wyszkolenie i rzadko spotykany styl walki, ale wygrana nad Runowskim przyszła mu z taką łatwością, że w pewnej chwili sam zaczął zachęcać Polaka do walki. Runowski był bardzo pasywny, jedynie od czasu do czasu próbował atakować, ale robił to w sposób bezmyślny i łatwo wchodził na kontry Brytyjczyka. Ostatecznie po 10 rundach sędziowie byli bezlitośni i wypunktowali 98-92, 99-91, 99-91. Zastanawiamy się jednak które rundy zostały przyznane Runowskiemu. Bo w przebiegu walki trudno było znaleźć choć jedną, w której miał przewagę.

Leave a Reply