Krajobraz po Częstochowie: wygrał dobry boks!

Jesteśmy kilkanaście godzin po gali w Częstochowie. Impreza spełniła oczekiwania fanów i wszyscy zgodnie możemy powiedzieć, że taki boks w krajowym wydaniu chcemy oglądać. Zaproponowane zestawienia pokazały, że aby zrobić dobrą galę niekoniecznie trzeba przeciwstawiać naszemu zawodnikowi buma z zagranicy, by bił go ku chwale promotora. Lepiej postawić na wyrównany poziom i emocje. Tych w Częstochowie nie brakowało.

W walce wieczoru poważny test przeszedł Tomasz Adamek. Kassi był dla niego rywalem bardzo niewygodnym, śliskim. Zgodnie z naszymi prognozami trafiał bezpośrednim prawym, umiejętnie walczył z kontry. Tomasz świetnie operował lewym prostym, wywierał presję, zgodnie ze wskazówkami trenera Currena obijał korpus przeciwnika. Co ważne, Kameruńczyk potrafił wyzwolić w „Góralu” instynkt wojownika. Gdy Polak był trafiany od razu przechodził do mocnej ofensywy. Zasłużone zwycięstwo po wyrównanej walce.

Hart ducha pokazał Adam Balski. Mimo złamanej szczęki okazał się lepszy od Banksa, jednak miał w walce problemy. Ten pojedynek jest świetnym materiałem do wyciągnięcia przez Polaka wniosków i naprawienia błędów. Prognozy na przyszłość są jednak pozytywne. Nauka powinna przynieść efekty.

Szkoda za to Michała Żeromińskiego. Zawodnik załamany wypowiadał się po walce, którą w oczach wielu zwyciężył. Był skuteczniejszy i aktywniejszy w pojedynku z Wierzbickim, jednak to temu drugiemu przyznano zwycięstwo. Dla fanów rozwiązanie jest jedno: szybki rewanż.

Podobać się mogły walki Leśniaka z Młodzińskim, a także Gromadzkiego z Rzadkoszem. Ten drugi w rewanżu nie pozostawił złudzeń przeciwnikowi, pokazał, że jest lepszy. Swoją rodzimą publiczność zadowolił Robert Parzęczewski, który zwyciężył i pokazał, że nadal się rozwija.

Niestety z powodu urazu szybko zakończono walkę Wrzesiński – Laskowski, ale kto wie – może zobaczymy te starcie w przyszłości.

Gala w Częstochowie pokazała, że w Polsce nadal jest potencjał do robienia dobrego boksu. Wystarczy znaleźć odpowiednich wykonawców, a także ludzi, którzy z pasją będą pracować na sukces wydarzenia a także polskiego pięściarstwa. I tego życzymy wszystkim organizatorom w kraju.  Niech zawsze wygrywa dobry boks!

Dodaj komentarz