Maciej Sulęcki zmierzy się z Demetriusem Andrade?

Jak głoszą „plotki” z pięściarskiego świata Maciej Sulęcki (27-1, 11 KO) rozpocznie 2019 rok od walki o mistrzostwo świata. Rywalem Polaka ma być posiadacz pasa federacji WBO w wadze średniej – Demetrius Andrade (26-0, 16 KO).Już od kilku dobrych tygodni pojawiały się głosy, jakoby do tej konfrontacji miało dojść. Będzie to dobrowolna obrona, z rywalem wybranym przez obóz „Boo Boo”. Należy jednak podkreślić, że nie jest to nic pewnego. Dotychczas najczęściej jako potencjalnego rywala Andrade wymieniało się Martina Murraya. Jak jednak za pomocą portali społecznościowych przekazał Przemysław Gancarczyk, trwają prace nad zakontraktowaniem walki Andrade’a z Sulęckim. Pojedynek miałby się odbyć w styczniu lub lutym.

Jeśli faktycznie dojdzie do tego pojedynku, Polaka czeka ogromne wyzwanie. W moim mniemaniu trudniejsze niż starcie z Danielem Jacobsem, które „Striczu” przegrał. Choć niewątpliwie zostawił po sobie dobre wrażenie. Od tamtego momentu stoczył tylko jedna walkę, z miernym Jeanem Michelem Hamilcaro. Starcie nic nie dające karierze Maćka. Pozostaje ogromny znak zapytania o narożnik Sulęckiego, po śmierci trenera Andrzeja Gmitruka.

Sam Andrade to mocno niedoceniany pięściarz, niewątpliwie jednak kandydat na top 10 rankingu P4P. Amerykanin to mistrz świata w dwóch kategoriach wagowych. W wadze super półśredniej dzierżył tytuł WBA. W październiku tego roku „Boo Boo” pokonał po bardzo jednostronnej walce Waltera Kautondokawe zdobywając wakujące trofeum WBO w wadze średniej.

Czekamy na potwierdzenie tej walki. Oczywiście mocno trzymamy kciuki za niewątpliwie największy obecnie talent w polskim boksie.

„And the new”?

Autor: Kamil Janczarek

Źródło: Twitter/Przemysław Gancarczyk

 

Dodaj komentarz