Mairis Briedis obronił pas (highlight)

Przed wczorajszą walka Mairisa Briedisa (28-1, 20 KO) było sporo szumu. Głownie o to, kto będzie jego rywalem. Głównym kandydatem był Michał Cieślak, ale wiemy jak się to skończyło. Potem mówiło się o Jaiu Opetaii. A stanęło na bardzo przeciętnym Arturze Mannie (17-2, 9 KO) i dobrowolnej obronie pasa IBF.

Sam przebieg pojedynku był do przewidzenia. Zawodnik z Niemiec był kilka klas słabszy od doświadczonego Łotysza. Mann wylądował na deskach najpierw w rundzie drugiej a później jeszcze dwa razy w trzeciej i było po walce. Briedis udanie obronił posiadany tytuł, ale nie była to walka, która interesowałaby kogokolwiek poza Łotwą. Liczący 36 lat Briedis wielokrotnie dawał do zrozumienia, że jego kariera zbliża się ku końcowi i interesują go dobrze płatne pojedynki. Jednak obieranie takich rywali jak wczoraj z pewnością nie przyniesie mu popularności.

Poniżej możecie zobaczyć skrót tego starcia:

Leave a Reply