Marcin Najman szturmuje Narodowy. Z jakim wojskiem?

Każdy, kto na co dzień chociaż trochę interesuje się boksem wie, że Marcin Najman chce iść w ślady KSW i zapełnić stadion Narodowy. Do tej pory szczegóły projektu były nieznane, jednak dzięki wczorajszej konferencji prasowej wiemy, kogo możemy się tam spodziewać. Marcin  Najman nie bierze jeńców. Atakuje narodowy dowodząc wojskiem, w którego szeregach ma być Mariusz Wach, Art Binkowski, Ewa Piątkowska, poseł Liroy czy też Edyta Górniak. Co więcej, organizator zapewnia, że jest w stanie sprowadzić do Polski Furego. Co najmniej Hughiego, a nawet Tysona!

Marcin Najman stawia na imprezę, na której wystąpią rozpoznawalni zawodnicy, dba także o inne aspekty. Przede wszystkim pamięta o tym, by o gali było głośno. Bo chyba tylko o rozgłos może chodzić w przypadku propozycji dla Tysona Fury. Organizator w wywiadach zapewnia, że ma środki na takiego zawodnika. Musimy jednak pamiętać o tym, że to rodzina Fury stawia warunki i chce walczyć przede wszystkim na swoim  terenie. Ciężko wyobrazić sobie Tysona, który w starciu na powrót przyjeżdża do naszej ojczyzny olewając brytyjskich kibiców, którzy płacą w funtach za bilety i PPV a przy okazji tworzą najlepszą obecnie atmosferę gal bokserskich. Natomiast Hughie po porażce z Parkerem z pewnością nie ryzykowałby walki na wyjeździe, przy obcych sędziach z cały czas solidnym Wachem. Szczerze mówiąc, to nie spodziewałem się, że taki pomysł był w stanie się urodzić. Jeśli jednak ktoś z czytelników z wypiekami na twarzy oczekuje, że Tyson wychodzi do naszego Mariusza przy aplauzie fanów na Narodowym, to polecam przemyśleć sprawę przy weekendowym spacerze.

Starcie Marcina Najmana z Artem Binkowskim to osobna historia. Pojedynek może być sporym show. Obaj wzbudzają zainteresowanie, chociaż niekoniecznie związane z najwyższą formą sportową. Jestem jednak przekonany, że niejedna osoba, która mówi, że walka jej nie interesuje otworzyłaby czipsy i piwo, a może nawet kupiła bilet by te show zobaczyć.  Stałe grono kibiców ma także Rafał Jackiewicz, który do ringu mógłby tego dnia wyjść nawet trzy razy. Organizator zapowiada także dużą walkę z udziałem Ewy Piątkowskiej.

Najman dba także o udział w imprezie celebrytów (brzydkie słowo, niestety weszło do naszego języka) i znanych osobistości, które swoimi osobami mają rozkręcić zainteresowanie. Nie wiem co fani Edyty Górniak sądzą o boksie, za to poseł Liroy-Marzec znany jest z tego, że nie raz i nie dwa bywał na galach. Marcinowi nie brakuje znajomości w środowisku tzw. gwiazd, więc pewnie namówi do współpracy nowe nazwiska. Kto wie, może nawet znajdą się osobistości, które będą mierzyć się w ringu? Jest to obecnie dość popularna forma, więc tej spekulacji nie możemy odrzucić.

Przy całej sympatii dla każdego projektu, który jest cegiełką w propagowaniu boksu w Polsce obawiam się o frekwencję na stadionie. Nawet w przypadku zakontraktowania Furego (ok, marzenia), cały czas nie jest to ten poziom zainteresowania fanów, który skłoni kibiców z całego kraju do kupowania biletów na największy polski stadion. Taka gala zapełniłaby większą halę, gdzie mogłaby się dobrze zaprezentować w efektownej oprawie.  Możliwe, że promotor Marcin trzyma jeszcze asy w rękawie. Życząc powodzenia i doceniając zaangażowanie organizatorów nie zdziwię się jednak, gdy na wiosnę dowiemy się, że z tymi krzesełkami na stadionie to jest bardzo ciężka sprawa.

Dodaj komentarz