Masternak deklasuje Radchenkę

Do rangi turbo-weryfikatora polskich pięściarskich nadziei urósł Sergiej Radchenko. Po ostatnich dość sensacyjnych turbulencjach jakie zafundował jednym z najgłośniejszych nazwisk związanych z Polskim boksem, przyszedł czas, aby przetestować Mateusza Masternaka.

Po dość badawczej pierwszej rundzie, Piotr Wilczewski przestrzegał Mastera jedynie przed mocnym lewym sierpem Radczenki. Jak się niedługo później okazało na Masternaka nie wystarczy tylko wywierać presji jak w przypadku Szpilki. Polak w swoim stylu i w tej walce prezentował naprawdę kawał solidnego, rozważnego i poukładanego boksu.

Radchenko poza kilkoma powerpunchami wyprowadzonymi na ślepo w nadziei, że któryś znajdzie drogę do celu, nie zagroził Polakowi absolutnie niczym. Jedyne co się potwierdziło, to legendy o mocnej szczęce i nieustępliwej postawie Ukraińca. Master przez wszystkie zakontraktowane 8 rund absolutnie zdominował rywala prezentując boks o kilka klas lepszy.

Mateusz po walce nie zdradził czy jego dalsza kariera będzie zmierzać ku boksowi zawodowemu czy też olimpijskiemu, dyplomatycznie omijając pułapkę zastawioną przez dziennikarkę 🙂

Z uwagi na fakt, iż walka miała wyłącznie charakter pokazowy ostateczny wynik nie został wpisany do rekordu obu zawodników.

Masternak wygrał w stosunku – 80:71 u dwóch sędziów oraz 79:72 u ostatniego arbitra.

Dodaj komentarz