Mikey Garcia wygrywa, ale nie zachwyca + pozostałe wyniki gali

Mikeyowi Garcii (40-1, 30 KO) udał się powrót po porażce z Errolem Spencem, ale chyba powinien się zastanowić, czy kategoria półśrednia jest dla niego odpowiednią.

Wczoraj rywalem byłego mistrza świata w czterech kategoriach był były mistrz świata Jessie Vargas (29-3-2, 11 KO). Vargas z początku sprawnie wykorzystywał przewagę fizyczna i punktował Garcię na dystans. Sytuacja odmieniła się w 5 rundzie, kiedy Garcia trafił mocnym prawym krzyżowym, po którym Vargas znalazł się na deskach. Vargas odczuwał skutki tych uderzeń jeszcze przez jakiś czas, co kosztowało go straty w kolejnych rundach. Dopiero w ostatnich dwóch starciach Vargas wrócił do gry i ponownie zyskał przewagę nad Garcią.

Ostatecznie po 12 rundach sędziowie wypunktowali 116-111,116-111 i 114-113 dla Mikeya Garcii. Zwycięzca zdobył pas WBC Silver w kategorii półśredniej.

Nieco wcześniej przed bohaterami wieczoru zaprezentowali się Roman Gonzales (49-2, 41 KO) oraz Khalid Yafai (26-1, 15 KO). Stawką pojedynku był pas WBA wagi super muszej broniony przez Yafaia. Przewagę niemal od początku objął pretendent. W 8 i 9 rundzie obrońca tytułu lądował na deskach. Przy drugim knockdownie było widać, że Yafai nie nadaje się do kontynuowania walki i sędzia przerwał pojedynek. Roman Gonzales ponownie został mistrzem świata i wrócił z głębokiego dołka po dwóch porażkach z rzędu.

Dodaj komentarz