Okolie nokautuje Głowackiego

Niestety nie powiodła się próba zdobycia po raz trzeci pasa WBO przez Krzyśka Głowackiego (31-3, 19 KO). Mimo dobrej postawy Polak poległ przed czasem w starciu z Lawrencem Okolie (16-0, 13 KO).

Pojedynek rozpoczął się bardzo spokojnie. Głowacki ustawiony w niskiej pozycji próbował skrócić dystans, ale nie mógł przejść przez długi lewy prosty Anglika. Okolie wykorzystywał swoje atuty, ale poza lewym prostym nie zaprezentował wiele więcej. Runda rozpoznawcza, ale ze wskazaniem na Okolie.

Kolejne starcia wyglądały podobnie. Okolie robił absolutne minimum, żeby urywać rundy. Długim lewym trzymał Głowackiego na dystans. Od czasu do czasu dokładał prawy na dół, ale zadawał ciosy w przeciwieństwie do Głowackiego, który poza nieskutecznymi próbami skrócenia dystansu wykazywał zbyt małą aktywność.

Od czwartego starcia Okolie poczuł się pewniej i zaczął bardziej różnicować akcje. Mało aktywny Głowacki zbierał coraz mocniejsze ciosy z różnych płaszczyzn. Na jego twarzy pojawiły się coraz wyraźniejsze ślady pojedynku. Anglik też wyraźnie lepiej pracował na nogach i nie pozwalał na zbliżenie skrócenie dystansu.

Koniec przyszedł w 6 rundzie, kiedy Głowacki zebrał czysty i mocny cios z prawej ręki. Głowacki wylądował na deskach i było widać, że jest ranny. Co prawda podniósł się na 9, ale nie przyjął pozycji walki, tylko odwrócił się plecami co spowodowało przerwanie walki.

Leave a Reply