Opada kurz po walce Łomaczenko – Linares. Co dalej?

Po niezwykle wyrównanej walce Wasyl Łomaczenko (11-1, 9 KO) znokautował w 10. rundzie Jorge Linaresa (44-4, 27 KO) i wywalczył tytuł mistrza świata w trzeciej kategorii wagowej. Mimo, że to Ukrainiec kontrolował pojedynek, było blisko sensacji.

Starcie zaczęło się spokojnie, pięściarze badali się nawzajem i sprawdzali na co mogą sobie pozwolić. Od drugiej rundy walka nabrała tempa. Mogliśmy oglądać boks na najwyższym poziomie. U Łomaczenki było widać kapitalną pracę nóg i przede wszystkim wielki spokój. Mimo tego, że przed walką stawiałem na pewną wygraną „Hi-Techa” to Linares postawił twarde warunki i był godnym rywalem dla Ukraińca. W szóstej rundzie posłał nawet Łomaczenkę na deski, co zdarzyło się pierwszy raz w karierze „Łomy”.

Trochę za bardzo się rozluźniłem. Rywal wykorzystywał swoją szybkość i wyprowadzał dużo kontr, ale sądziłem, że zrobiłem już wszystko, co musiałem zrobić. Myliłem się, a on mnie trafił. To był świetny cios. Dziękuję Jorge Linaresowi, który dał mi kolejną lekcję w tym interesującym sporcie – stwierdził Ukrainiec.

Siódma runda to dochodzenie do siebie Łomaczenki, od ósmej przejął jednak inicjatywę. W dziesiątej odsłonie wyprowadził precyzyjny cios na wątrobę. Rywal znalazł się na deskach i nie był już w stanie wrócić do walki.

Tym samym Wasyl Łomaczenko w swojej 12 walce zdobył mistrzostwo świata w trzeciej kategorii wagowej. Od wczoraj pojawiają się liczne porównania z Floydem Mayweatherem Jr. Moim zdaniem to bzdurne zabawy troili internetowych i każdy z tych pięściarzy napisał, bądź pisze swoją historię jako fenomenalny zawodnik.

Łomaczenko to bez wątpienia talent jaki się zdarza raz na kilkanaście, może kilkadziesiąt lat. Swoja historię tak naprawdę dopiero pisze. Jak jednak pokazał Linares, Ukrainiec nie jest nie do pokonania. Kto kolejny? Mówi się, że unifikacja z czempionem WBO w wadze lekkiej, Raymundo Beltrana (35-7-1, 21 KO). Wydaje się, że będzie to raczej łatwa przeprawa. Ja osobiście jestem ciekaw jak Łomaczenko poradzi sobie z Miguelem Angel Garcią (38-0, 30 KO). Nie ma to znaczenia czy walka odbędzie się w limicie kategorii lekkiej, czy junior półśredniej.

Jak pokazała walka z Linaresem limit do 140 funtów to maksymalna waga w jakiej „Hi-Tech” będzie „bezpieczny”. Moim zdaniem w wyższych kategoriach Łomaczenko będzie zagrożony ciężkim KO. Oczywiście ktoś z jego umiejętnościami może zwyczajnie nie dać się trafić i dominować również w wyższych kategoriach. Ukrainiec cały czas się uczy. Ma dopiero 12 zawodowych walk, a już zapisał się na kartach historii pięściarstwa.

Moim zdaniem najciekawsze co teraz może się wydarzyć to walka Łomaczenki z Terencem Crawfordem, czempionem kategorii junior półśredniej, czyli właśnie do 140 funtów. Byłaby to walka na szczycie kategorii P4P. Moim zdaniem na tą chwilę faworytem jest Amerykanin. Wygrana Ukraińca jednak potwierdzi, że naprawdę jest talentem jakiego w pięściarstwie jeszcze nie było? Życzę tej walki sobie i Wam!

Kamil Janczarek

Dodaj komentarz