Opinia: Adamek wypunktuje Abella

Na Polsat Boxing Night, w walce wieczoru Tomasz Adamek (52-5, 30 KO) zmierzy się z Joeyem Abellem (34-9, 32 KO). Gala nosi nazwę „Noc zemsty”, a „Góral” pokonując Amerykanina ma pomścić porażkę Krzysztofa Zimnocha. Oczywiście były mistrz świata w dwóch kategoriach zapewnia, że zemsta nie ma dla niego żadnego znaczenia. Liczy się sport.

Joey Abell nie jest pięściarzem z czołówki wagi ciężkiej. Nie oszukujmy się, pokonanie Zimnocha go do niej nie wprowadziło. W końcu jak miałoby to się stać, skoro białostoczanin nigdy nie był nawet w okolicach czołówki. „Minnesota Ice” zwyciężył co prawda w trzech ostatnich pojedynkach, ale jego rywali nie warto nawet wspominać. Przegrywał za to z takimi pięściarzami jak Tyson Fury, Kubrat Pulew, czy Chris Arreola. Pewne jest, że Adamek byłby jego największym trofeum, które znacząco polepszyłoby jego pozycję w rankingach.

Amerykanin niesiony trzema łatwymi zwycięstwami, do Polski przyjedzie po kolejne. Czy jednak uda się pokonać „Górala” z Gilowic? W walce z Zimnochem udowodnił, że jego siła jest destrukcyjna. Białostoczanina przestawiał każdy cios Abella, aż w końcu Polak został ciężko znokautowany. Zawodnik z Minnesoty nie jest  na pewno wielkim technikiem, nie jest szybki, ale jest solidnym pięściarzem, ze sporym doświadczeniem w walkach z pięściarzami z czołówki.  Chociaż jak twierdzi Adamek, Amerykanin jest słabo odporny na ciosy.

Adamek musi być ostrożny w początkowych rundach. To wtedy Abell będzie największym zagrożeniem. Jeśli zaatakuje od pierwszej minuty, tak jak w pojedynku z Zimnochem ma szansę wygrać. Moim zdaniem tylko wtedy. Z rundy na rundę Polak będzie zyskiwał przewagę. „Góral” na pewno nie popełni błędów młodszego rodaka. Nie pójdzie na wymianę z takim turem jak Abell i go wypunktuje. Doświadczony Polak będzie boksował na dystans, zwłaszcza w pierwszych rundach. Na pewno będzie chciał wykorzystać swój „speed”, który mimo, że co raz mniej imponujący to myślę, że na „Minnesota Ice” wystarczający. „Pan Adamek” jak powiedział Abell, mimo że nadszarpnięty znakiem czasu to jednak nadal pięściarz klasę wyżej niż Zimnoch.

Doświadczenie, ringowa mądrość i umiejętność Adamka zrobią swoje i wypunktuje Abella. Jeśli „Speed” zadziała jak za dawnych czasów to widzę szansę na nokaut w końcowych rundach.

Kamil Janczarek

Dodaj komentarz