Pacquiao po wygranej z Bronerem: Chcę rewanżu z Mayweatherem

Manny Pacquiao pomimo 40-tki na karku pozostaje aktywnym pięściarzem, dzierżącym w dodatku pas mistrzowski WBA. Minionej nocy Filipińczyk zdeklasował Adriena Bronera po dwunastu rundach jednostronnej walki. Pacquiao uważa, że wygrana nad Bronerem to ostatni przystanek przed rewanżem z Floydem Mayweatherem z 2015 roku. Mistrz odniósł się do ew. pojedynku na konferencji tuż po walce.

Nadal boksuję, więc Floyd, wracaj do ringu i zróbmy rewanż. Porozmawiam o możliwości rewanżu z moim promotorem – mówił Pacquio, który sięgał po pasy w ośmiu różnych dywizjach wagowych.

Pacquiao w pierwszej walce uległ Mayweatherowi na punkty po słusznym, jednogłośnym werdykcie. Filipińczyk miał wówczas szansę na przechylenie szali na swoją stronę, jednak Mayweather pozostawał szczelny w obronie. Od tego czasu Pacquiao walczył pięć razy, natomiast Amerykanin stoczył tylko dwie walki, nim zakończył karierę. Warto dodać, że w jednej z nich Mayweather zmierzył się z Connorem McGregorem, w której nie wysilił się specjalnie, żeby wygrać.

Pod koniec ubiegłego roku Mayweather wystąpił w pokazowej walce w Japonii, jednak ciężko stwierdzić, czy w ogóle do niej trenował. Zastopował on w niej Tenshina Nasukawę, który wniósł do ringu 20 funtów mniej od przeciwnika.

Materiały z walki dostępne w serwisie TVP Sport.

Dodaj komentarz