Paweł Kołodziej w wadze ciężkiej. Podpowiadamy rywali

kolodziejPaweł Kołodziej, jeszcze do niedawna czołowy przedstawiciel rodzimej wagi junior ciężkiej zmienia kategorię wagową. Pięściarz, który w bardzo słabym stylu oblał egzamin z przynależności do elity cruiserów, przegrywając przed czasem  z Denisem Lebiediewem będzie teraz próbował swoich sił w królewskiej dywizji. Jako, że Harnaś pięściarzem najmłodszym już nie jest, nie ma czasu na obijanie przysłowiowych Węgrów. Nie można jednak od razu rzucić go na głęboką wodę. Redakcja wringu.net podpowiada, jacy zawodnicy pasowaliby do roli testerów Pawła Kołodzieja, by sprawdzić jego możliwości w wadze ciężkiej.

1. Denis Bachtow (39-10, 26 KO): waga ciężka to siła i presja. Nie ma miejsca dla słabych. Bachtow regularnie testuje czołowych ciężkich, mimo niezbyt imponujących warunków fizycznych jest w stanie właśnie presją i siłą ciosu robić w ringu spore zamieszanie. O potencjale reprezentującego Rosję zawodnika przekonał się między innymi Andrzej Wawrzyk, który wygrał z nim walkę, musiał jednak kilkukrotnie wychodzić z opałów. Bachtow sprawdziłby, czy Paweł Kołodziej jest w stanie utrzymać silnego fizycznie ciężkiego na dystans swoimi ciosami prostymi, czy jego obrona nie daje się łatwo przełamać. Przejście takiego testu dawałoby pozytywne rokowania dla Harnasia, a także częściowo zmazało plamę po walce z rodakiem Bachtowa, Lebiediewem.

2. Jarosław Zawrotny (16-7, 14 KO): kolejny zawodnik z Europy Wschodniej. Tym razem opcja „wysoka”. Solidnie wyszkolony technicznie, bardzo doświadczony pięściarz. Nie położy się od byle pacnięcia, da za to Polakowi bagaż rund, które pozwoliłyby mu obyć się z ringiem w wadze ciężkiej, poprzepychać się w ringu z ważącym ponad 100 kilogramów zawodnikiem i sprawdzić, czy Harnaś może być zadowolony z lewego prostego tak, jak był w niższej kategorii wagowej.

3. Tom Dallas (17-5, 12 KO): ta opcja jest zapewne opcją najdroższą i jest to podpowiedź bardzo życzeniowa. Jednakże z czysto teoretycznego punktu widzenia, Paweł miałby okazję zmierzyć się z zawodnikiem, który przewyższałby go warunkami fizycznymi. Harnaś musiałby odnaleźć się w takiej walce i znaleźć sposób na dotarcie do szczęki rywala – dodajmy – dość szklanej. Pojedynek z nastawieniem na przełamanie rywala i nastawienie się na nokaut i efektowne zwycięstwo. Chcielibyśmy to zobaczyć.

Powrót na ring Pawła Kołodzieja już 27 czerwca na gali organizowanej przez Andrzeja Gmitruka. Polak będzie walczył w swojej rodzinnej Krynicy, rywal zostanie ogłoszony niebawem. Zapewne nie będzie to zawodnik z trójki oczekiwanej przez wringu.net jednakże liczymy, że organizatorzy postarają się o zawodnika, który przyjedzie walczyć i da Polakowi cenne doświadczenie w królewskiej dywizji a nie przyjedzie oddać punkt do rekordu. Na to nie ma już czasu.

Leave a Reply