Pindera o powołaniach: Siedmiu wybranych

janusz pinderaWiemy już, kto będzie reprezentował Polskę na mistrzostwach Europy w boksie, które w sierpniu rozegrane zostaną w Sofii. Dla pięściarzy będzie to druga i ostatnia szansa wywalczenia prawa startu w październikowych mistrzostwach świata w Katarze.

Pierwszą były I Igrzyska Europejskie w Baku, ale tam nikt z Polaków jej nie wywalczył. Najbliżej awansu był Mateusz Polski, brązowy medalista kategorii lekkiej (60 kg), ale w półfinale Sofiane Oumiha był lepszy. Gdyby Francuz sięgnął w Baku po złoty medal, Polski miałby w garści przepustkę do Doha, ale tak się nie stało. W finale sensacji nie było, wygrał wielki faworyt, Albert Selimow z Azerbejdżanu. Wydawało się, że w tej sytuacji Polski spróbuje poszukać szansy podczas zbliżających się mistrzostw Europy, ale okazało się, że ma inne plany. Jak poinformował trener kadry narodowej Zbigniew Raubo: zamiast na zgrupowanie reprezentacji Polski pojechał z dziewczyną na wczasy.
A to oznacza, że mistrzostwa świata w Katarze nasz medalista z Baku oddaje walkowerem, bo tylko w Sofii można wywalczyć prawo startu na tej imprezie. A w Doha będzie przecież okazja powalczyć o kwalifikacje olimpijskie. Trudno w to uwierzyć, ale Polski świadomie z tej szansy rezygnuje.

Wiem oczywiście, że to nie zatrzaskuje drzwi do igrzysk w Rio de Janeiro. Otworzyć je mogą przyszłoroczne turnieje kwalifikacyjne na które stawia trener Polskiego z Róży Karlino, Tomasz Różański. Ale to, że o tych planach nic nie wie trener kadry, to już inna sprawa.

To tyle o Mateuszu Polskim, teraz kilka słów o tych, którzy polecą do Sofii na mistrzostwa Europy (7-15 sierpnia).

W składzie znaleźli się: 49 kg – Dawid Jagodziński (BSB Astoria Bydgoszcz); 60 kg – Dawid Michelus (UKS Kontra Elbląg); 64 kg – Daniel Adamiec (RUSHH Kielce); 75 kg – Tomasz Jabłoński (Sako Gdańsk); 81 kg – Mateusz Tryc (Fenix Warszawa ; 91 kg – Igor Jakubowski (Zagłębie Konin); plus 91 kg – Paweł Wierzbicki (UKS Boxing Sokółka).

Na razie zakończyli zgrupowanie w Wiśle, część z nich wystartuje teraz w międzynarodowym turnieju w Halle (po co i dlaczego ?), by na koniec przygotowań zameldować się w nadmorskim Cetniewie, gdzie kiedyś wykuwali formę najlepsi w historii polscy pięściarze.

Przed laty tytuł tego artykułu mógłby być tylko jeden :„Siedmiu wspaniałych” i na pewno nie wywołałby ironicznych komentarzy. Właściwie prawie zawsze można było pisać: Dziesięciu wspaniałych ! (tyle było kategorii wagowych). Dziś budziłby jednak zupełnie inne skojarzenia. Polski boks amatorski przeżywa poważny kryzys i tylko panie ratują jego honor. A przecież w tej siedmioosobowej grupce, która poleci do Sofii jest kilku pięściarzy, którzy dawali lub dają jeszcze nadzieję na sukcesy. Dawid Michelus na Młodzieżowych Igrzyskach Olimpijskich w Singapurze (2010) zdobył brązowy medal w wadze koguciej (54 kg) i wydawało się, że dwa lata później będzie walczył o medal olimpijski w Londynie.

Paweł Wierzbicki był wicemistrzem świata młodzieżowców w Erywaniu (2012) w kategorii 91 kg i też wiązano z nim wielkie nadzieje, które wciąż, z wielu powodów, nie mogą się spełnić. A Igor Jakubowski właśnie w Sofii sięgnął po mistrzostwo Unii Europejskiej w ubiegłym roku. Na szczęście ten pięściarz w tym sezonie nie zawiódł i gdyby nie kontuzje zapewne byłoby jeszcze lepiej.

Tomasz Jabłoński, lider reprezentacji, nie był cudownym dzieckiem boksu, ale dziś to on jest najbliżej olimpijskiego startu w Brazylii. W tegorocznym sezonie WSB (World Series of Boxing) wygrał sześć z siedmiu walk i tylko sędziemu z Algierii „zawdzięcza”, że nie został najlepszym zawodnikiem tych rozgrywek w wadze 75 kg. W Sofii też ma największe szanse stanąć na podium, ale wiele zależeć będzie od losowania.

Ale kto wie, może pozostali właśnie podczas mistrzostw Europy przypomną sobie najlepsze chwile na amatorskich ringach i sięgną po jeden z medali, który zagwarantuje im udział w październikowych mistrzostwach świata w Katarze. Dobrze byłoby tam się znaleźć, by móc powalczyć o Rio.

Źródło: Janusz Pindera/Polsat Sport

Leave a Reply