Pindera: Wielkie walki polskich mistrzów

janusz pinderaJanusz Pindera w swoim cotygodniowym felietonie na stronie polsatsport.pl zajął się tematem polskich mistrzów świata:

Tylko czterech polskich pięściarzy sięgnęło po pasy zawodowych mistrzów świata. Ostatnim z nich jest Krzysztof Głowacki. Który z nich sprawił największą sensację, a który sięgnął po tytuł w prawdziwie mistrzowskim stylu?

Myślę, że właśnie Głowacki wygrałby taki konkurs, gdyby go rozpisano. Nie był przecież faworytem, Marco Huck mierzył w tym pojedynku w rekord skutecznych obron kategorii junior ciężkiej (…)  Żadne inne zwycięstwo polskiego mistrza w walce o pas nie było tak efektowne. Kiedy w 1994 roku Dariusz „Tygrys” Michalczewski zdobywał pasy WBO najpierw w wadze półciężkiej, a trzy miesiące później junior ciężkiej, dramatów nie było. We wrześniu wypunktował Amerykanina Leeonzera Barbera, a w grudniu znokautował w dziesiątym starciu przeciętnego Argentyńczyka Nestora Hipolito Giovanniniego, i szybko oddał drugi z tych pasów. Walka Krzysztofa Włodarczyka ze Steve’em Cunninghamem na warszawskim Torwarze w listopadzie 2006 roku też nie była thrillerem. Pojedynek był twardy, wyrównany, Amerykanin miał później pretensje, że został oszukany, ale to „Diablo” zakończył ją wygrany i mógł cieszyć się z mistrzowskiego pasa IBF w wadze junior ciężkiej.

Zupełnie inny przebieg miała pierwsza mistrzowska walka Tomasza Adamka. W maju 2005 roku, w United Center w Chicago stoczył bokserską wojnę z twardym Australijczykiem Paulem Briggsem. (…) Adamek bił się ze złamanym nosem 12 rund i kończąc tą bitwę miał potwornie zapuchniętą i zakrwawioną twarz. Ale to on wygrał i został mistrzem WBC w wadze półciężkiej.

Walka Adamka ze Steve’em Cunninghamem o pas IBF w wyższej kategorii  3,5 roku później też miała potężny ładunek dramatyczny. Amerykanin bił się dzielnie, ale na deski padał trzykrotnie i stracił należący do niego tytuł.Mimo to żaden z tych pojedynków nie może równać się z tym co wydarzyło się z piątku na sobotę polskiego czasu w Newark, w Prudential Center(…). „Główka” Głowacki przyćmił wszystkich nokautując urzędującego mistrza Marco Hucka. To był prawdziwie filmowy scenariusz, bo na boksera z Wałcza stawiali nieliczni, a on pokazał wszystko to, co w tej dyscyplinie budzi największe uznanie: serce, charakter, mocny cios i wiarę w sukces do samego końca, bez względu na okoliczności. Dlatego w mojej prywatnej klasyfikacji najbardziej fascynujących, mistrzowskich walk Polaków (tych, które dawały naszym pięściarzom mistrzowskie pasy) jest pierwszy. Przed Adamkiem, Włodarczykiem i Michalczewskim.

źródło: polsatsport.pl

2 myśli na temat “Pindera: Wielkie walki polskich mistrzów

Leave a Reply