Po weekendzie: Nowy Lennox Lewis?

Anthony+Joshua+7sT4__b3VbmmZapraszam na drugą odsłonę cyklu „Po weekendzie”. Weekendzie, który stał pod znakiem fenomenalnej gali w Londynie. Imprezy, na której mieliśmy okazję podziwiać wiele świetnych walk, kilku ponad przeciętnie uzdolnionych zawodników, gwiazdy światowego boksu. Wszystkich przyćmił jednak fenomenalny 25 – latek z Watford, Anthony Joshua, który skradł show swoim bardziej doświadczonym kolegom.

Sobotnie starcie z Kingpinem Johnsonem miało być dla mistrza olimpijskiego testem. Miało sprawdzić, jak wykaże się na dłuższym dystansie, jak jest przygotowany kondycyjnie, wreszcie jak poradzi sobie z wymagającym rywalem, który nie jest emerytem po przejściach czy dostarczycielem zwycięstw. Pamiętajmy, że Kingpin cieszył się sławą tego, który nie dał sobie zrobić krzywdy w walce z Witalijem Kliczką a jego umiejętności obronne były cenione bardzo wysoko.

Wszystkie powyższe plany poszły w zapomnienie.

Cóż z tego, że Kingpin chciał się bronić a Joshua myślał o przewalczeniu chociaż połowy dystansu. Już w pierwszej rundzie Amerykanin poczuł, że naciera na niego czołg. W dodatku bardzo szybki i zwinny czołg. Początek drugiej rundy był zarazem końcem. Wściekły Johnson zakończył karierę a właściwie zakończył mu ją głodny zwycięstw Joshua, który po walce powiedział, że chciał boksować, ale głowa kazała nokautować. I jak tu go nie podziwiać ?

Po pojedynku bokserski świat zwariował na punkcie nowego idola. Już dziś niejeden chce jego konfrontacji z Deontayem Wilderem i wiele wskazuje na to, że młody Anglik nie stałby w takiej konfrontacji na straconej pozycji. Promotor Eddie Hearn mówi o spokojnym prowadzeniu ale jednocześnie nie tonuje powszechnej euforii. Zapowiada walki z Pricem, Solisem, Arreolą czy też Dillianem Whytem.

Brytyjczycy widzą już w młodym Anthonym następcę Lennoxa Lewisa. Pochodzący z Jamajki a reprezentujący także Kanadę pięściarz zdominował swoją erę w wadze ciężkiej, dając kibicom na Wyspach wiele radości. Teraz liczą, że zastąpi go Joshua. Obaj panowie swoją wielką karierę rozpoczynali od sukcesów olimpijskich. Lewis przekuł je w sukces zawodowy, którego blisko zdaje się być Joshua. Apetyty fanów mogłyby być zaspokojone również w inny sposób: rok 2016, wypełnione Wembley a po przeciwnych stronach ringu Anthony Joshua i David Haye. O tytuł następcy Lennoxa Lewisa.

3 myśli na temat “Po weekendzie: Nowy Lennox Lewis?

  1. Haye to niewygodny, szybki, dynamiczny z ciosem skurczybyk, Władek też nie mógł go złapać 🙂 To dopiero byłby sprawdzian

Leave a Reply