Po weekendzie: Wieści z Krynicy

mospcMamy poniedziałek, więc czas na cykl „Po weekendzie”. Ostatnie dni nie obfitowały w dużą ilość gal, byliśmy jednak świadkami ciekawego wydarzenia na rodzimym rynku, jakim z pewnością była gala w Krynicy organizowana przez Andrzeja Gmitruka. W walce wieczoru wystąpił Michał Syrowatka i pokazał, że jest już gotowy by zapełniać hale na dużych galach za granicą.

Syrowatka z pewnością jest dziś najjaśniejszą postacią grupy słynnego trenera, ma także potencjał, by dawać świetne walki z mocnymi rywalami. Dysponuje szerokim repertuarem ciosów, potrafi walczyć nieszablonowo. Co ważne, wzmocnił się także fizycznie, jego cios nabrał wyrazu, będzie w stanie podjąć rywalizację z zawodnikami o silnej charakterystyce fizycznej. Andrzej Gmitruk mówi, że czas by Michał zaczął walczyć o istotne trofea i ma w tym całkowitą rację. Pięściarz jest już gotowy, by zakończyć etap budowania rekordu (w którym zresztą nie brakuje co najmniej solidnych nazwisk) i rozpocząć wspinanie się na szczyt. Z jakim efektem, przekonamy się z biegiem czasu, jednakże z pewnością nadszedł moment na stopniową weryfikację.

Po kontuzji powrócił na ring również Michał Cieślak, przeboksował cenne rundy, jednakże rywal nie stanowił dla niego poważnej przeszkody. Dużo ciekawiej zapowiada się rywalizacja Cieślaka w Międzyzdrojach, gdzie zmierzy się z Jarno Rosbergiem. Fin z pewnością może być najpoważniejszą przeszkodą w karierze Michała i pokaże na jakim etapie znajduje się obecnie pięściarz grupy Babilon Promotions.

Czas przejść do minusów. Takim z pewnością był występ Norberta Dąbrowskiego. Zawodnik na takim poziomie nie może sobie pozwalać na wpadki z nisko notowanymi rywalami. Nie można go też usprawiedliwiać krótkim dystansem rundowym, wszak mógł jak jego rywal od początku podjąć działania ofensywne i pracować na korzystny dla siebie wynik. Na dzień dzisiejszy taka porażka to spora plama na rekordzie Polaka i ciężko będzie o niej zapomnieć. Dąbrowski dawał niezłe walki z wymagającymi przeciwnikami, z pewnością jest w stanie pokazać w ringu dużo więcej niż w sobotę, musi jednak zdać sobie sprawę, że nie można lekceważyć żadnego przeciwnika.

Leave a Reply