Powietkin wstaje z desek i nokautuje Whyte’a

Pojedynek między Dillianem Whytem (27-2, 18 KO) oraz Alexandrem Povietkinem (36-2-1, 25 KO) od samego początku wzbudzał zainteresowanie kibiców. Również w ringu zawodnicy nie zawiedli.

Pierwsze rundy były względnie wyrównane, ale ze wskazaniem na Povietkina. Nagły zwrot nastąpił w 4 starciu, kiedy Povietkin dwa razy dał się skontrował mocnymi uderzeniami i w obu przypadkach wylądował na deskach. Do 5 starcia Rosjanin wychodził na nieco chwiejnych nogach, ale już w 30 sekundzie idealnie wycelował lewym podbródkowym, po którym Whyte nieprzytomny zwalił się na mate ringu. Sędzia nawet nie podejmował liczenia, które i tak nie miało większego sensu.

Dzięki zwycięstwu Povietkin wszedł w posiadanie tymczasowego pasa WBC. Warto zaznaczyć, że kontrakt na pojedynek zawierał klauzule rewanżu i wiele wskazuje, że Whyte z niej skorzysta. Drugi pojedynek miałby się odbyć jeszcze w tym roku.

Podczas tej samej gali doszło do rewanżowego starcia między Katie Taylor (16-0, 6 KO) oraz Delfine Persoon (44-3, 18 KO)> Stawką były pasy WBC, WBA, IBF, WBO oraz Ring, których broniła Irlandka. Walka miała zacięty i przyjemny dla oka przebieg. Taylor wykorzystywała lepsze umiejętności pięściarskie natomiast Persoon postawiła na przewagę warunków fizycznych oraz agresję. Walka miała wyrównany przebieg jednak z minimalnym wskazaniem na Taylor. Ostatecznie po 10 rundach sędziowie wypunktowali 96-94, 96-94, 98-92.

Leave a Reply