Próba nie strzelba – Takam zaatakuje Joshuę

Przed najbliższą sobotą fani boksu zawodowego z całego świata zadają sobie pytanie, czy Anthony Joshua będzie miał jakiekolwiek problemy w pojedynku z Carlosem Takamem. Postaram się na nie udzielić odpowiedzi. W pierwszej kolejności musimy popatrzeć na stawkę tego pojedynku – a jest o co się bić. W końcu na szali postawione są pasy WBA, IBF i IBO należące do Brytyjczyka z nigeryjskimi korzeniami.  Kolejnym ważnym aspektem jest wzrost obu panów i jak nietrudno  dostrzec, chociażby od  pierwszego spotkania twarzą w twarz, zdecydowanie wyższy jest Brytyjczyk. Według oficjalnych danych różnica wzrostu pomiędzy Joshuą, a Takamem wynosi 11cm.  Za to w zasięgu ramion już nie ma takiej przepaści, gdyż mistrz góruje tylko 4 cm nad pretendentem.

W mojej opinii Carlos Takam jest solidnym pięściarzem, co pokazała niezła dyspozycja w pojedynkach z Powietkinem czy Parkerem. Jednak jego największym osiągnięciem do tej pory było pokonanie Tonego Thompsona (będącego wtedy świeżo po zwycięstwie nad Solisem i wcześniejszych tryumfach nad Davidem Price). Pretendent posiada bardzo mocny cios, o czym brutalnie przekonał się m.in. Marcin Rekowski czy Michael Grant (ten w lepszej dyspozycji niż w walce z Krzysztofem Zimnochem). Uważam, że Takam nie podda się łatwo w tym pojedynku, nie przestraszy się kibicującej mistrzowi publiki jak i samego Joshuy. Postara się zostawić serce do walki w ringu, czym może sobie przynajmniej skraść serca wielu kibiców boksu zawodowego.

Jeśli chodzi o mistrza Anthonego Joshuę, to wiemy o nim zdecydowanie więcej. Oglądający jego pojedynki wiedzą, że ma wiele mocnych jak i  kilka słabych stron.Te słabe strony najmocniej obnażył Władymir Kliczko w pojedynku na Wembley. Dostrzegłem wtedy, że Joshua waży za dużo i nie powinien mieć aż tak dużo mięśni. Ciężko jest dotlenić taką masę ciała przez 12 rund pojedynku prowadzonego w bardzo wysokim tempie. Sam Joshua z promotorem Eddiem Hearnem twierdzą, że wyciągnęli wnioski i “AJ” w walce z Takamem ma ważyć nawet 6kg mniej. Widać, że trener Rob McCracken z resztą sztabu trenerskiego podszedł bardzo poważnie do walki z Takamem i nie ma mowy o jakimkolwiek lekceważeniu przeciwnika. Mocną stroną posiadacza pasów WBA, IBF oraz IBO w wadze ciężkiej jest z pewnością dynamiczność w ringu. Kiedy ją stracił w walce z Kliczko, wyglądało to inaczej zdecydowanie gorzej. Ta dynamika połączona z piekielną siłą ciosu sprawia, że chyba nie ma pięściarza na tej planecie, który ustał by czysty cios wyprowadzony z pełną siłą i skrętem przez “AJ-a”.

Jestem pewny, że mistrz świata w wadze ciężkiej nie będzie lekceważył swojego rywala. Wyjdzie do ringu przy pełnym stadionie w Cardiff, gdzie rok temu był rozgrywany finał piłkarskiej Ligi Mistrzów, a w sobotę znów ujrzymy tam komplet widzów. Sam Joshua jest wielkim fanem piłki nożnej, a dokładniej Manchesteru United. Kibice powinni przygotować się na wielką oprawę artystyczną, podobną do tej z Wembley, którą mieliśmy okazję podziwiać podczas pojedynku z Władymirem Kliczko.

W samej walce wydaje mi się, że Takam postara się poszukać swojej szansy, będzie starał się trafić Joshuę jakimś mocnym prawym, ale czempion będzie świetnie gotowy na każdy atak pretendenta.Joshua na początku poboksuje z kontry, czyli będzie chciał aby fani zobaczyli coś zupełnie nowego. Nie powinno to potrwać zbyt długo i wydaje mi się, że w okolicach trzeciej rundy “AJ” ruszy do zdecydowanego ataku. Carlos Takam łatwo się nie podda i mój typ jest taki, że wygra Joshua przez nokaut w szóstej rundzie.

Dodaj komentarz