Prograis mistrzem WBC. Żalolow z kolejnym nokautem (wideo)

Po trzech latach Regis Prograis (28-1, 24 KO) ponownie zasiadł na mistrzowskim tronie. Ostatniej nocy mocno bijący Amerykanin rozprawił się z Jose Zepedą (35-3, 27 KO) w pojedynku o wakujący pas WBC wagi super lekkiej. Kolejną wygraną dopisał również mistrz olimpijski wagi super ciężkiej Bachodir Żalolow (12-0, 12 KO).

Walka między Prograisem a Zepedą niemal od początku toczyła się na warunkach Amerykanina. „Rougarou” przeważał w każdym elemencie pięściarskiego rzemiosła i stopniowo rozmontowywała przeciwnika. Koniec nastąpił w 11 rundzie. Prograis najpierw zamroczył rywala ciosem z lewej ręki, po czym ruszył na niego z gradem ciosów i doprowadził do przerwania pojedynku. W przeszłości Prograis był posiadaczem pasa WBA, jednak utracił go po równej walce z innym mistrzem Joshem Taylorem. Od tamtej pory Amerykanin wygrał cztery pojedynki, nokautując wszystkich po drodze.

Żalolow tym razem wziął na warsztat solidnego Curtisa Harpera (14-9, 9 KO). Uzbek od początku wykorzystywał przewagę warunków fizycznych i powstrzymywał Amerykanina od wejścia w półdystans. Pod koniec trzeciej rundy posłał Harpera na deski silnym lewym i tylko gong uratował Amerykanina od porażki. Jednak już w kolejnej rundzie Żalolow zakończył pojedynek, kiedy po akcji prawy – lewy po raz drugi posłał rywala na deski. Tym razem skutecznie.

Podczas tej samej gali wygrane zanotowali dwaj synowie legendarnego Fernando Vargasa. Fernando jr wygrał już w 2 rundzie przez KO, zaś młodszy Amado zwyciężył na punkty po 4 rundach.

Leave a Reply