Promotor Masternaka liczy na zmianę werdyktu

masternak wazenieZapraszamy do przeczytania wywiadu, jakiego udzielił polsatsport.pl Kalle Sauerland, promotor Mateusza Masternaka, który w sobotni wieczór został okradziony ze zwycięstwa na gali w Kempton Park.

Karolina Owczarz: Po sobotniej walce Masternak – Muller, w której dwóch sędziów punktowało 95:93 dla pięściarza z RPA, wszyscy są zgodni – Polak został skrzywdzony.
Kalle Sauerland: Ja się oczywiście pod tym podpisuję. Masternak wygrał tę walkę bardzo wyraźnie. Jesteśmy wszyscy wściekli i rozczarowani. Zdanie podziela również promotor Mullera, który po walce przyszedł do naszej szatni i pogratulował Mateuszowi.  Już dziś rozmawiałem z prawnikami. W poniedziałek wydamy oficjalne oświadczenie, w którym poprosimy o zmianę decyzji. W tym tygodniu zobaczymy, dokąd nas to zaprowadzi.
Jeszcze wczoraj grupa Sauerland oświadczyła, że zrobicie wszystko, aby jak najszybciej doprowadzić do rewanżowego starcia.
Przespaliśmy się jednak z tą myślą. W sumie to rewanż nie ma sensu. Mateusz przecież wyraźnie wygrał to starcie. Posłał rywala dwukrotnie na deski  i obijał go w każdej rundzie…  Jak dla mnie Muller wygrał jedną rundę. No, jeśli miałbym być bardzo hojny, to może dwie. Przecież po dwóch nokdaunach, w dziesięciorundowej walce, praktycznie nie ma możliwości wygrania. Myślę, że ci, którzy punktowali ten pojedynek, mają coś wspólnego ze Stevem Wonderem.
Mówi się, że może sędziowie punktowi nie uznali tego pierwszego nokdaunu.
Nie wiem, bo nie otrzymaliśmy kart punktowych, co jest również niedorzeczne. Ten temat także poruszymy w rozmowach z naszymi prawnikami.
W ogóle nie widzieliście kart punktowych?
Hm… Słyszeliśmy je. To jest jednak boks i tu warto widzieć rzeczy na własne oczy. Kiedy wyjeżdża się na walkę do innego kraju, zawsze występuje ryzyko, ale jeśli chcesz być najlepszy na  świecie, musisz podróżować.

 
Promotor Mullera Rodney Berman po walce oświadczył, że takie werdykty nie mają prawa bytu. Trzeba przyznać, że to dość nietypowe zachowanie. Przecież jego podopieczny dopisał kolejne zwycięstwo do swojego rekordu.
Rodney jest osobą, którą znam od wielu, wielu lat. Ufam mu i właśnie to był jeden z powodów, przez które pozwoliłem Mateuszowi walczyć właśnie tam. Te słowa z jego strony były bardzo szczere i prawdziwe. On również będzie nas wspierał w działaniach, które mogą odwrócić losy wczorajszego wieczora, za co jesteśmy bardzo wdzięczni. Muller także po walce pogratulował Polakowi. To wszystko pokazuje, że jeśli w naszym bokserskim świecie dzieje się coś złego, to potrafimy trzymać się razem.

Całość rozmowy na polsatsport.pl

Leave a Reply