Radosław Laudański: Wielki powrót Tysona Fury’ego

Ciężko o obiektywną wypowiedź i ocenę, kiedy walki ogląda się na żywo. Postanowiłem na spokojnie jeszcze raz wypunktować pojedynek Deontaya Wildera z Tysonem Furym. To co warto podkreślić to fakt, że praca sędziego ringowego zasługuje na szacunek, nie jeden zdecydowałby się na przerwanie walki po ciężkim nokdaunie w dwunastej rundzie. To zniszczyłoby cały dorobek Brytyjczyka z tej walki.

Sędziowie punktowi moim zdaniem – z drobnym wyjątkiem- zachowali się jak trzeba. Nie rozumiem punktacji 115-111 dla Wildera, walka była remisowa również na mojej karcie punktowej. W mojej punktacji o remisie zadecydowała wyrównana jedenasta runda, którą postanowiłem dać Wilderowi. Remis w boksie różnie można interpretować, czasem walka jest wyjątkowo wyrównana (Gołowkin vs Canelo I walka), są też przypadki, kiedy remis jest szczęściem dla jednego pięściarza i tak było w tym pojedynku. Mimo werdyktu, Tyson Fury udzielił lekcji boksu Deontayowi Wilderowi. Amerykanin nie potrafił znaleźć sposobu na bardzo mobilny boks pretendenta. Tyson Fury kontrolował walkę lewym prostym, który często dochodził celu. Fury trafiał częściej, celniej i gdyby nie dał się rzucić na deski wygrałby ten pojedynek. Taki scenariusz sprawia, że kibice chcą obejrzeć rewanż obu pięściarzy.

Po przebiegu pierwszej potyczki Wildera z Furym, jestem za szybkim rewanżem w Wielkiej Brytanii, który z pewnością wypełni stadion piłkarski. I w tym rewanżu nie daję Wilderowi zbyt dużych szans. Oglądając poczynania “Gypsy Kinga’’ odniosłem wrażenie, że był dobrze przygotowany, ale stać go jeszcze na więcej i w rewanżu byłby w jeszcze lepszej dyspozycji. Wildera broni mocny cios, jednakże wczoraj nie mógł w pełni wykorzystać swojego atutu, gdyż rywal umiejętnie klinczował, kiedy przychodziły kryzysowe momenty.

Historia olbrzyma z Wielkiej Brytanii, nadaje się już na niezły film. Należy przypomnieć, że wielokrotnie był już skreślony przez ludzi. Działo się tak przed walką z Kliczko, po walce z Kliczko, kiedy popadł w depresję przez to, że nie został zaakceptowany przez kibiców, problemy z używkami i przed walką z Wilderem. Pięściarz, który pokonuje tyle przeciwności losu ma mocną psychikę i charakter. Jeśli Fury postanowi zostać na drodze sportu, i będzie wkładał pełne zaangażowanie w poprawę swojego boksu, to może ponownie stać się posiadaczem kilka pasów w wadze ciężkiej.

Doczekaliśmy się ciekawej dywizji królewskiej, a Tyson Fury, który wraca do swojej najlepszej dyspozycji może jeszcze sporo namieszać. Czeka nas sporo elektryzujących potyczek w 2019 roku w wadze ciężkiej.

Autor: Radosław Laudański/wRingu.net

 

Dodaj komentarz