Remis w fenomenalnej ringowej wojnie Canelo – Gołowkin!

Niesamowity pokaz boksu dali Giennadij Gołowkin i Saul Canelo Alvarez.  W zakończonej przed momentem w Las Vegas walce po 12 rundach brutalnego boju sędziowie wypunktowali remis. 115-114 Gołowkin, 114-114 oraz 110-118 Alvarez (punktacja totalnie nie oddająca przebiegu pojedynku). Oznacza to, że pasy WBA, IBF i WBC pozostają w rękach Kazacha.

Początek walki należał do Alvareza, który zneutralizował styl Gołowkina, nie dawał mu ustawiać walki lewym prostym, samemu go wyprzedzając. Canelo sprytnie używał uników rotacyjnych, wiele potężnych ciosów Kazacha minęło jego twarz. Od trzeciej rundy GGG zaczął trafiać jabem, z niewyyjaśnionych przyczyn nie używał jednak praktycznie ciosów na korpus. W te rejony skutecznie trafiał Canelo i  widać było, że Gołowkin nie jest do końca przygotowany na takie ataki,

Fenomenalna piąta runda to ringowa wojna w najlepszym wydaniu. Obaj trafiali podbródkowymi, sierpowymi. Tempo zaczęło jeszcze bardziej wzrastać. GGG zgarnął środkowe rundy, kolejne wielkie emocje nastąpiły w dziesiątym starciu. Obaj zawodnicy byli w nim podłączeni. Najpierw Kazach, potem zaś Meksykanin. O wyniku miały zadecydować rundy mistrzowskie, które cały świat oglądał na stojąco.

Bezpośrednio po walce wydaje się, że werdykt sędziowski zagwarantuje nam rewanż. Walka zapisze się złotymi zgłoskami w historii boksu. Cieniem na pojedynku kładzie się niestety punktacja Adelaide Byrd. Wypunktowanie zwycięstwa Canelo nie było niemożliwe, walka była niezmiernie wyrównana, jednak zrobienie tego w takich rozmiarach to ewidentna ślepota albo wał.

Dodaj komentarz