Rio Ferdinand zadebiutuje w boksie? To bardzo prawdopodobne.

 

Swego czasu kluczowy człowiek w układance Sir Alexa Fergusona, w Manchesterze United, wieloletni obrońca reprezentacji Anglii. O kim mowa? To Rio Ferdinand, piłkarz, którego porządny fan futbolu nie może nie znać.  Ale jaki futbol? Czy redaktor pomylił strony, może nie pozbierał się po mocnym weekendzie? To jest przecież portal o boksie. No właśnie…Piszemy o Ferdinandzie, bo ten karierę piłkarską już skończył, teraz jest o krok od zaczęcia przygody z boksem zawodowym.

Ferdinand to jeden z najbardziej znanych stoperów pierwszej dekady XXI wieku. Swoją pozycję budował grając w Manchesterze United, z którym kilkukrotnie zdobył Mistrzostwo Anglii i triumfował w Lidze Mistrzów. Ponadto 81 spotkań w reprezentacji Anglii czyni z 39- letniego obecnie Ferdinanda legendę angielskiej piłki.  Ostatni raz na boisku pojawił się w 2015 roku.  Teraz będzie próbował swoich sił w boksie. Złożył już wniosek o licencje, więc kwestią czasu wydaje się jego debiut między linami.  Jako że były piłkarz mierzy około 190 centymetrów, prawdopodobnie będzie próbował swoich sił w kategorii junior ciężkiej.

Tym samym Ferdinand idzie szlakiem, który  wcześniej przetarł Curtis Woodhouse. Ten, mając za sobą kilka sezonów w Premier Leauge zdecydował się połączyć dotychczasową piłkarską karierę z boksem. W ringu Woodhouse zadebiutował w 2006 roku, zaś korki zawiesił dopiero w 2012 roku. Do dziś wychodzi do ringu, gdzie boksuje ze zmiennym skutkiem, warto przypomnieć, że ma na rozkładzie dwa polskie akcenty: pokonywał Maurycego Gojko i Arkadiusza Małka.

Nie można jednak porównywać legendy Ferdinanda, który w szczycie formy był jednym z najlepszych obrońców świata do ocierającego się o juniorską kadrę Anglii, Woodhouse. Będzie więc to wydarzenie, może nie bez precedensu, ale z pewnością dosyć niecodzienne, które najpierw odbije się echem, a następnie przejdzie do historii obu sportów.

 

 

Dodaj komentarz