Robert Garcia: Broner poradzi sobie z Porterem

IMG_8039_0Ceniony szkoleniowiec, niegdyś zawodowy bokser Robert Garcia wypowiedział się na temat nadchodzącej potyczki Adriena Bronera  (30-1, 22 KO) z Shawnem Porterem (25-1-1, 16 KO). Obaj zawodnicy to byli mistrzowie wagi półśredniej (Broner dzierżył też pasy w kategorii super piórkowej  i lekkiej ), którzy zmierzą się już 20 czerwca.

To będzie wspaniała walka, w której trudno wytypować zwycięzcę, jednak postawię na Bronera. Ma niesamowity talent, do tego słyszałem, że trenuje potwornie ciężko. Porter postawi mu trudne warunki, ale on da sobie radę. Broner to kawał twardziela i zasługuje na szacunek. Należy mu się on choćby za walkę z Maidaną. Po dwóch nokdaunach Adrien wytrzymał z nim do końca. Przyjął tyle uderzeń, a mimo wszystko walka wyglądała na wyrównaną. To bardzo niebezpieczny bokser o czym wielu ludzi nie wie – komplementował Amerykanina Garcia.

Przypomnijmy, że pięściarze spotkają się w głównej walce wieczoru. Przed nimi na gali w Las Vegas wystąpi Beibut Szumenow w pojedynku z BJ Floresem.

Źródło: boxingscene, własne

2 myśli na temat “Robert Garcia: Broner poradzi sobie z Porterem

  1. moim zdaniem Porter to wiekszy talent jak Broner. ma wieksze mozliwosci ale popelnia pewne amatorskie bledy.
    Pierwsza sprawa to ustawienie dystansu. Moim zdaniem jest wiecznie po za nim. Lazi cos tworzy ale jest za daleko i wskakuje i zaczyna bic serie ktora nie moze dojsc i przez to przedluza ilosc ciosow zadawanych w serii i w pape w ten sposob czesto wylapuje.
    Zbyt latwo prawa reka wchodzi nad jego lewa. To jest ciekawe bo on w ogole nie reaguje na ten cios. Kompletnie nieprzygotowany zeby sie odchylic lub odskoczyc, lub zrobic jakis unik i uderzyc na tulow.
    Mysle ze nie chodzi o zle ustawienie nog,tulowia ogolnie balans ciala. On ciagle jest nastawiony na atak. On stoi i chce juz wskoczyc i zadawac ciosy. Narwaniec. W ogole nie daje sobie szans poboksowania z kontry.
    Ale dobrze rozpracowali Bronera. Jesli Broner nadal bedzie walczyl jak walczy czyli udawanie Floyda w jednej akcji z kontry to oczywiscie pare razy Portera mocno skontruje ale Porter potrafi przyjac a reszte czasu bedzie Porter strasznie upierdliwy swoja ruchliwoscia, nadmierna aktywnoscia ringowa. Pomimo pewnej amatorki ze strony Portera to na niego bym postawil. Jedynie cios Portera mnie meczy w konteksie jego zwyciestwa. On chyba nie ma takiego porzadnego jebniecia i Broner mimo wszystko nie peknie.

  2. Widzisz, z Porterem jest taki problem, że nieustannie nachodzi, to niby wchodzi grubo serią, siła, jest motoryka, ale jednak przesypia najważniejsze momenty. To wlaśnie wykorzysta Bronek,który doczołga się do SD jakimś cudem. Podobnie było z Brookiem. Niemniej jest to jedna z najbardziej zagadkowych walk pierwszego połrocza.

Leave a Reply