conor benn

Szybka demolka Conora Benna

Podczas wczorajszej gali w Manchesterze doszło do kilku interesujących starć.; W pojedynku wieczoru Conor Benn (21-0, 14 KO) szybko wyjaśnił doświadczonego i groźnego Chrisa van Heerdena (28-3-1, 12 KO). Stawką walki był pas interkontynentalny WBA wagi półśredniej.

Walka zaczęła się w dużym tempie. Już w pierwszym starciu obaj nie szczędzili sobie solidnych ciosów. Górą wydawał się być szybszy Benn, ale reprezentant RPA nie pozostawał mu dłużny. W drugiej rundzie Benn zaskoczył rywala celnym prawym prostym, którym wyraźnie wstrząsnął rywalem. Syn dawnego wielkiego mistrza świata już nie odpuścił, doskoczył do van Heerdena i serią ciosów dobił rannego rywala. Van Heerden ciężko zwalił się na deski, a sędzia widząc co się dzieje przerwał walkę, nie kończąc nawet liczenia.

Nieco wcześniej doszło do rewanżowego starcia w kategorii cruiser. Chris Billam-Smith (15-1, 11 KO) stanął naprzeciw Tommyego McCarthy (18-4, 9 KO). Ich pierwsza walka zakończyła się werdyktem SD dla Billam-Smitha, ale werdykt mógł wtedy pójść w dwie strony. Podobnie sytuacja wyglądała również teraz. Pojedynek był bardzo wyrównany i obaj mieli w nim swoje momenty. Ostatecznie Billam-Smith przełamał szalę na swoją korzyść w 8 starciu, kiedy zaskoczył przeciwnika kilkoma mocnymi uderzeniami, po których McCarthy padł na deski i został wyliczony. Stawką pojedynku był pas EBU w kategorii cruiser.

Leave a Reply