„The Problem” ma problem

bronerWczorajszej nocy drugiej porażki w karierze doznał Adrien Broner. Następnym po Argentyńczyku Maidanie pogromcą zawodnika o jakże wdzięcznym pseudonimie „The Problem” został Shawn Porter. Porażki w boksie rzecz normalna, jednak w przypadku Bronera można powiedzieć, że coś wyraźnie jest tu nie tak. Kreowany sam przez siebie (a wcześniej nawet przez media) na następcę Floyda Mayweathera zawodnik w niedługim czasie może mieć spore problemy by utrzymać się na finansowo – rozrywkowym topie, nie mówiąc już o szczycie bokserskim.

Wzorując się na Mayweatherze należy pamiętać, że swoje miliony zawdzięcza on przede wszystkim ciężkiej pracy. Do każdego pojedynku przygotowuje się perfekcyjnie, nie zapuszcza się między walkami. Tymczasem Broner w okresie roztrenowania często pokazuje potrójny podbródek i wydatny mięsień zwany czasem piwnym, z pewnością jednak nieprzydatny w niższych kategoriach wagowych. Etos ciężkiej pracy to coś, czego Adrienowi brakuje. Jest on zawodnikiem obecnie za małym fizycznie na wagę półśrednią, jednak niemożność (a dokładnie niechęć) zbijania wagi do chociażby 140 funtów powoduje, że by podnosić swoje szanse musi uciekać się do catchweigtów, jak chociażby wczoraj.

Broner z pewnością jest zawodnikiem utalentowanym. Jednak jeśli nie zmieni swojego nastawienia do sportu, jego milionowe kontrakty wraz z kolejnymi porażkami odejdą w niepamięć. Publiczność szybko zapomina zwycięzców, gdy staczają się w dół rankingów. Jeśli za słowami Bronera o świetnej formie nie pójdą czyny, niedługo będziemy o nim mówić jako o zmarnowanym talencie, który mimo dużych osiągnięć mógł być dużo lepszy.

Czy Broner jednak jest w stanie uświadomić sobie co powinien zmienić? Po walce z Porterem jest zadowolony, że ludzie robią z nim zdjęcia i przybijają piątkę. Ma Pan problem, Panie Problem.

Jedna myśl na temat “„The Problem” ma problem

  1. Broner jest bogaty, co sam powiedział od razu po walce i jest mu z tym dobrze. Jego porażki chyba przestały go obchodzić, a szkoda, bo to talent czystej wody.

Leave a Reply